Co to znaczy "szanować się"? Skończcie w końcu z tymi średniowiecznymi poglądami, że kobieta, która już ma pierwszy seks za sobą straciła szacunek do swojego ciała i do samej siebie. Mam wrażenie, że niektórzy z was uważają, że seks dla kobiety to ujma na honorze i najlepiej, żeby w ogóle zaprzestały jakichkolwiek czynności seksualnych. To, kiedy traci dziewictwo i z kim to jej sprawa, na "tego jedynego" może czekać do śmierci, bo dopiero wtedy się dowie, czy jej partner był rzeczywiście "tym jedynym". Nikt nie twierdzi, że w wieku 80-lat mężczyzna nie stwierdzi, że 50-letnie małżeństwo nie ma już sensu i na starość nie zdecyduje się wziąć rozwodu i na odwrót.
Skoro kobieta ma czekać na to, aby dla swojego męża być pierwszą, to i mężczyzna niech wstrzyma się przed uprawianiem seksu przed ślubem, bo kobiecie też będzie miło, jeśli dowie się jest pierwsza i być może jedyna.
Festkop, twoja wypowiedź jest dla mnie wyjątkowo oderwana od rzeczywistości. Uprawianie seksu to brak szacunku do siebie? Człowieku, w jakim świecie ty żyjesz? 19-letnia dziewczyna ma to i owo w głowie i to, co, kiedy, z kim i gdzie robi to jej sprawa, skoro czuje się dojrzała do niektórych spraw. Kobieta to też rozumna istota, potrafi podejmować swoje decyzje, nie musi żałować wszystkiego tylko dlatego, że jej pierwszy partner już nie jest "tym jedynym". Slogany "szanuj siebie" są poniżej poziomu. Dziewictwo to ani powód do dumy ani do rozpaczy, po prostu jest i tyle. Ma być dumna z siebie, bo nie znalazła jeszcze nikogo z kim chciałaby iść do łóżka albo nie jest jeszcze na to gotowa? Śmieszny powód do dumy, zawsze wydawało mi się, że dumnym to można być jak się dokona czegoś wyjątkowego dla samego siebie, a nie dlatego, że czegoś się w życiu nie robiło, bo nie było ku temu okazji albo się nie chciało.