byłam rok z takim kolesiem było cudownie...
K
KlaudySka55 pkt
564 wyświetlenia
niestety po tym czasie zaczeło się sypać jakieś dyskretne telefony moich nie odbierał żadko się widywaliśmy wkońcu wogóle się przestał odzywać pytałam co się stało nieodpisywał nie odbierał jak przyjeżdżałam nie było go w domu.
to z nim zerwałam. po miesiacu napisął ze miał kłopoty że zamknęli zakład gdzie odbywał praktyki w zwiazku ze to był jedyny zakład gdzie wogóle mogli mieć praktyki zamknieto ich szkole a on musiał się przenieść do miasta oddalonego o 70 km.
pisałam dlaczego nie odzywał sie ze znaleźlibyśmy rozwiazanie itd. po jakimś czasie poszłam na domówkę spotkałam na niej mojego chłopaka nauczycielkę to była moja dobra znajoma zapytała się mnie dlaczego moj chłopak dla pracy rzucił szkołe i dlaczego mu na to pozwoliłam.
straciłam ochote na zabawe wiec wyszłam z niej nikomu nic nie mówiąc i zadzwoniłam do eksa zapytałam dlaczego kłamał a on że nie chciał wyjść na kretyna który rzuca szkołe bo to nie prawda a ja powiedziałam ze wiem ze ja rzucił od jego nauczycielki i w tym momencie wszystko się zaczeło powiedział ze po ch*j mu sie wpier.... z buciorami w życie itp zaczał sypać wyzwiskami takiego go nie znałam a teraz znowu pisze że przeprasza ze ma kłopoty itp. co to znaczy??? czy on może myśli ze dalej bede taka naiwna???
jak myślicie dlaczego tak zrobił...???
to z nim zerwałam. po miesiacu napisął ze miał kłopoty że zamknęli zakład gdzie odbywał praktyki w zwiazku ze to był jedyny zakład gdzie wogóle mogli mieć praktyki zamknieto ich szkole a on musiał się przenieść do miasta oddalonego o 70 km.
pisałam dlaczego nie odzywał sie ze znaleźlibyśmy rozwiazanie itd. po jakimś czasie poszłam na domówkę spotkałam na niej mojego chłopaka nauczycielkę to była moja dobra znajoma zapytała się mnie dlaczego moj chłopak dla pracy rzucił szkołe i dlaczego mu na to pozwoliłam.
straciłam ochote na zabawe wiec wyszłam z niej nikomu nic nie mówiąc i zadzwoniłam do eksa zapytałam dlaczego kłamał a on że nie chciał wyjść na kretyna który rzuca szkołe bo to nie prawda a ja powiedziałam ze wiem ze ja rzucił od jego nauczycielki i w tym momencie wszystko się zaczeło powiedział ze po ch*j mu sie wpier.... z buciorami w życie itp zaczał sypać wyzwiskami takiego go nie znałam a teraz znowu pisze że przeprasza ze ma kłopoty itp. co to znaczy??? czy on może myśli ze dalej bede taka naiwna???
jak myślicie dlaczego tak zrobił...???