Przejdź do treści głównej

Byłam z takim jednym to mój kolega z klasy....

P
Patoo53 pkt
1.1k wyświetleń
Jakiś czas kręciliśmy ze sobą. Aż w końcu pojechaliśmy w takie jedno miejsce no rozmawialiśmy i wgl w końcu usiadłam mu na kolana i się zaczeliśmy całować. Przerwał pocałunek i powiedział ,,czyli wszystko jasne, chodzimy ze sobą" a ja ,,no jasne" i dalej się całowaliśmy. Chodziliśmy w majówkę spotykaliśmy się codziennie po kilka godz. Czasem wracałam do domu o późnych godz. Dużo z nim rozmawiałam i zwierzaliśmy się sb na wzajem. Było mi z nim cudownie. Nigdy wcześniej nie poznałam innego równie wspaniałego
chłopaka. Jak z nim byłam czułam się cudownie to jego ciepło i te jego słodkie pocałunki jakoś do mnie przemawiały.
Ale zawsze wszystko co piękne kiedyś się kończy. Po jakiś czasie zauważyłam, że mu nie zależy i, że on chyba chce ze mną zerwać. Ale tego nie zrobił, a mi było już trudno z nim wytrzymać. Nie mogłam znieść tego jego obojętnego takiego zachowanie w stosunku co do mnie, więc po dłuższych zastanowieniach postanowiłam z nim zerwać. Napisałam do niego list. Na 4 str. Napisałam to jak się czuje jak się czułam kiedy z nim byłam i, że jest cudowny, a na końcu : ,,ZRYWAM" czuła się okropnie, że nie byłam na tyle odważna i wgl żeby mu o tym powiedzieć. I zerwać z nim tak na prawdę czyli na żywo. Ja z nim chodziłam do jednej klasy i widziałam jak się zachowywał, nie był jakoś specjalnie smutny i wgl. Bolało mnie to.


Teraz żałuję swojego zachowania. Jak myślicie jak bym go przeprosiła i wgl to by do mnie wrócił ??? . Wiem, że nie powinnam tego robić, ale bardzo za nim tęsknię. Jestem smutna i wgl. Czuję, że moje życie nie ma już sensu.

1 odpowiedź

Po pierwsze, źle zrobiłaś zrywając z nim, trzeba było z nim szczerze porozmawiać o tym, a potem podjąć decyzje. Po drugie, masz racje, że czujesz się źle, że nie powiedziałaś mu tego wprost, list to pewien sposób, ale takie rzeczy powinno się załatwiać osobiście. Ale teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Co się stało to się już nie odstanie. Teraz, moim zdaniem, nie wiem czy jest sens, abyś o niego "walczyła". Sama napisałaś, że byłaś mu obojętna i nie przejął się zerwaniem. Ale jeśli naprawdę go kochasz, tylko w tym wypadku, spotkaj się z nim i porozmawiajcie. Powiedz mu co czujesz, tak na żywo, a nie w liście, i zapytaj, czy jest dla was jeszcze szansa, czy już nie. Reszta zależy od niego. Powodzenia :)
0
A

artystka

14 lat temu