tak ja byłam.
wiesz .. gdyby nic nie było warte to świat nie miałby sensu .
podam Ci plusy i minusy z mojego doświadczenia:
plusy :
- często się widujecie, macie dużo czasu dla siebie.
- macie wspólnych znajomych
minusy :
- takie za długie kontakty mogą źle wpłynąć na Was - w którymś momencie może Was "odepchnąć od siebie " - na to trzeba uważać .
- jeśli w klasie dowiedzą się o związku będziecie najczęstszym obiektem do obgadywania.
- w klasie widać Wasze wpadki, a wiadomo, że chcemy przed połówką wyglądać jak najlepiej
Wiesz z racji tego, że to już za mną widzę więcej minusów, ale najważniejsze jest uczucie. Jeśli ono jest - to warto próbować ! ;-)
powodzenia
25
X
xwaa96
15 lat temu
23
czy ja wiem, trochę tak głupio tak być cały czas razem bo nie masz czasu żeby się stesknić
23
B
Beaciunia
15 lat temu
18
Ja obecnie jestem w związku w 6kl SP i jest super. Choć 9/10 chłopaków klei się do niej jak rzepa do psiego ogona. Jednego złapałem jak łapał moją dziewczynę w miejscach intymnych. Wpadłem w szał i kolo wylądował na intensywnej terapii. Wg. Mnie to próbuj!
Powodzenia! ;-)
18
M
MgrArab
14 lat temu
14
Ja jestem :D
Szczerze powiem że teraz jest ok <fakt że saliśmy się klasową sensacją> ale z czasem ucichło i wszysty się do tego faktu przyzwyczaili....Problemem może być to co będzie po zerwaniu... wiadomo że chłopacy staną w jego obronie a laski w mojej i wgl może być ciężko codziennie po 6/7 godzin widywać swojego byłego ;/
14
L
love0me333
15 lat temu
-4
Ja obecnie jestem w związku w 6kl SP i jest super. Choć 9/10 chłopaków klei się do niej jak rzepa do psiego ogona. Jednego złapałem jak łapał moją dziewczynę w miejscach intymnych. Wpadłem w szał i kolo wylądował na intensywnej terapii. Wg. Mnie to próbuj!
Powodzenia! ;-)
-4
M
MgrArab
14 lat temu
-25
Tak . W pierwszej klasie gim. Wszystko było pięknie ładnie .. codziennie byliśmy ze soba, siedzielimy w ławce, tematy do rozmów nam sie nigdy nie kończyły, jednak zdarzały nam sie różnego rodzaju kłotnie, czasami nawet o zwykłe głupoty, i to był ten jeden jedyny minus. Ale tak po za tym to same pozytywy. Wygłupialiśmy sie, coraz bardziej sie zbliżalismy do siebie... to było cudowne. lecz zaczęło sie psuc wszystko, jak kazde z nas poszło do innych szkół licealnych i innych miejscowości. Stawał sie coraz bardziej zazdrosny az pewnego dnia sie rozeszliśmy. JA znalazłam sobie innego chłopaka i on inna dziewczyne, lecz w dalszym ciagu sie kochaliśmy... caly czas myślelismy o sobie. Nie mogŁam o nim zapomniec... i tak sie stało ze tydzień temu wróciliśmy do siebie. Zaczęłam wierzyc ze prawdziwa miłośc przetrwa wszystko.