Powiem tak... Mam 16 lat i już nie raz się całowałam, i to z nie jednym chłopakiem. Nie pamiętam swojego pierwszego pocałunku, bo to było dawno, w przedszkolu, gdzie dla zabawy całowałam się z kolegą. A mój pierwszy pocałunek francuski przeżyłam w wieku 14 lat z moim najlepszym przyjacielem, z którym wtedy zaczęłam chodzić. Nie było to idealne doświadczenie, bo wpychał swój język w moje gardło. Później chodziłam z kolesiem, z którym również nasz pierwszy pocałunek nie był idealny, sama nie wiem czemu. Teraz chodzę z chłopakiem, który mi się cholernie podoba. Ale nasz pocałunek pierwszy również nie był super ekstra, bo zaskoczył mnie wtedy swoją nieśmiałością- od 2 lat całowałam się tylko i wyłącznie 'po francusku' a on był pierwszym moim chłopakiem od 14 roku życia, który całował się 'normalnie'. Ale już nasz 2 pocałunek był jednym z idealnych (później zdarzały się coraz lepsze ;)). Czasami całujemy się z języczkiem, czasami bez, ale zawsze jest idealnie, bo trafiłam na idealnego chłopaka. Dopiero teraz zrozumiałam, że właśnie w całowaniu jest najważniejsze, by całować się z osobą, do której coś czujesz. Z tego co wiem z własnego doświadczenia i z tego co słyszę od znajomych, to pierwszy pocałunek nigdy nie wychodzi tak, jakbyśmy chcieli, dopiero drugi, trzeci jest super :) No i całowanie przychodzi samo, nie trzeba się tego uczyć, wystarczy że, jeśli nie jesteś pewna jak się całować, dasz się pokierować partnerowi. Jak sie troszkę podszkolisz sama możesz przejąć inicjatywę :)