Kobieto, nie złamuj się przede wszystkim, to siedzi w twojej psychice.Na pewno polecę ci dużo sportu, to poprawia samoocenę, sama od roku uprawiam regularnie sport i zyskuje na urodzie w swoich oczach, kiedyś regularnie prostowałam włosy, stały się one nie ładne, z niszczone, bo na siłę chciałam wyładnieć. Kiedy koleżanki po nocowaniu zobaczyły mnie w naturalnych zaleciły nie prostować, sama do tej pory im dziękuje bo dzięki temu ze przestałam zakrywać kompleksy pod makijażem i maltretować swoje włosy, od ponad pół roku mam chłopaka który kompletnie nie zwracał na mnie uwagi, kiedy się tapetowałam, sam twierdzi ze jestem śliczna, mimo ze ja tak nie uważam, ale dzięki niemu mam większą motywacje do sportu, nie jest tak ze jesteś brzydka, to jest nie możliwe. Wyreguluj brwi, to cholernie zmienia wyraz twarzy, oczywiście zostaw to kosmetyczce poleconej przez znajome, polecam ci także lekki makijarz dzienny[podkreślam lekki!!], który znajdziesz wszędzie np. na you tube. Jeszcze raz serdecznie polecam sport, nawet te 50 przysiadów dziennie, 5 minut skakania na skakance i rower zmieni Cię całkowicie. Nawet jak jest zimno nie przestawaj, ćwicz wtedy w domu, zamiast np biegania możesz właśnie zwiększyć ilość przysiadów, rób sobie maseczki na twarz, gładka, czysta cera zmienia wygląd :) polecam kremy i pilingi oliwkowe, super nawilżają skórę i znakomicie ja czyszczą. Do włosów używaj odżywek silnie nabłyszczających i odpowiednich do twojej objętości włosów. stosuj je 2-3 razy w ciągu tygodnia, zależnie od częstości mycia. Ja osobiście polecam z rossmana KERATYNĘ jest świetna maseczka na włosy i do tego jest duża i wydajna. Jeszcze raz apeluje o sport!! Najlepsza dla Ciebie motywacja będzie rozpisywanie planów na kolejny dzień, sama tak robiłam to zaje**ście motywuje!