7 odpowiedzi
2
klasyk najlepiej jak struny będą w większymm odstępie od gryfu . na poczatku trudno jest ale później jak sie przeżucisz na jakąś inną gitare to będzie Ci się grało łatwo i przyjemnie.
i polecam zapisać się najpierw do jakiegoś MDK czy coś w tym stylu opanować podstawy. a później samemu w stylu muzycznym jakim się podoba.
Polecam Happysad i Myslovitz na pierwsze piosenki, podstawowe chwyty a można się fajnych bić nauczyć ;)
TRZYMAM KCIUKI ;)
i polecam zapisać się najpierw do jakiegoś MDK czy coś w tym stylu opanować podstawy. a później samemu w stylu muzycznym jakim się podoba.
Polecam Happysad i Myslovitz na pierwsze piosenki, podstawowe chwyty a można się fajnych bić nauczyć ;)
TRZYMAM KCIUKI ;)
2
-4
jasne, ze gitara akustyczna, elektryk czy nawet basik świetnie brzmią, ale pomyślcie o tym ile dziewczyna mogłaby się umordować na strunach akustyka.Naukę na gitarze zawsze najlepiej jest zacząć od gitary klasycznej, z tego względu, że nie nacierpisz się aż tak, gdyż masz tam nie 6 strun metalowych, tylko 3 nylonowe a 3 basowe z metalową owijką. nie chodzi tu o drogą gitarę, na początek proponuję Ci gitarkę za ok 300 zł, nie najgorsza, nie najlepsza, czyli w sam raz do nauki. Kiedy opanujesz już troszkę ten instrument, palce przyzwyczają się do strun i każdy z nich wraz z każdą komórką Twojego ciała będzie gotów na zmiany, wtedy można wprowadzić do asortymentu jakiegoś akustyka itp.
nie zgadzam się z tym ze "to na początku jest zarąbiście trudne" oj nie nie, no chyba, że delikwent jest na prawdę bardzo oporny na wiedzę. podstawowe chwyty na pewno opanujesz w mig, a później tylko praktyka. Problem zaczyna się gdy trzeba się wziąć za chwyty typu barre, ale wszystko przed Tobą, nie straszę...
PS.żeby nie było, że jestem przedstawicielką ruchu oporu przeciwko wszystkim gitarom bez nylonów, sama bardzo lubię bardziej wyraziste brzmienie, ale chodzi tu o sam fakt komfortu nauki.
powodzenia.
pozdrawiam,
alka^^
nie zgadzam się z tym ze "to na początku jest zarąbiście trudne" oj nie nie, no chyba, że delikwent jest na prawdę bardzo oporny na wiedzę. podstawowe chwyty na pewno opanujesz w mig, a później tylko praktyka. Problem zaczyna się gdy trzeba się wziąć za chwyty typu barre, ale wszystko przed Tobą, nie straszę...
PS.żeby nie było, że jestem przedstawicielką ruchu oporu przeciwko wszystkim gitarom bez nylonów, sama bardzo lubię bardziej wyraziste brzmienie, ale chodzi tu o sam fakt komfortu nauki.
powodzenia.
pozdrawiam,
alka^^
-4
-9
Jeśli dopiero zaczynasz naukę, kup gitarę klasyczną (nie mylić z akustyczną) Dla czego ? Ano... dla tego, że na akustycznej rozciągniesz sobie palce i będziesz przyzwyczajona do mocnego dociskania strun. Potem możesz kupić np. akustyczną, a jeśli masz trochę więcej kasy (1500 lub więcej) to polecam elektryczną. Ogólnie do bluesa raczej polecałbym przystawki typu P90, albo single coil, do rocka i metalu są humbuckery.
-9