Chciałabym się podzielić takim moim doświadczeniem,...
A
angelqia1.8k pkt
1.1k wyświetleń
jeśli chodzi o 'miłość' nastolatków. Ja mam 16 lat i w nią nie wierzę. Denerwują mnie osoby, które wyznawają miłość po kilku dniach znajomości. To nie dla mnie. Myślę, że miłość to bardzo poważne uczucie, a nastolatek działa zwykle zbyt pochopnie i sobie tylko wyobraża, że kogoś kocha, a tak naprawdę się zwyczajnie ZAKOCHAŁ. Być może są jakieś wyjątki, ale to bardzo rzadko. Zdarzają się jednak też sytuacje, gdy po szkole pary się pobierają i wtedy można powiedzieć, że naprawdę się kochają, ale to uczucie z pewnością wzrosło u nich w późniejszym okresie- na początku zauroczenie.. Potem zakochanie.. A dopiero po jakimś czasie przyszła miłość.. Mój były, z którym chodziłam rok temu, wyznał mi miłość po 5 dniach znajomości (to było półtora roku temu i dałam mu szansę dopiero pół roku po ty wydarzeniu, żeby się przekonać, czy w tym czasie nadal będzie trwać jego 'miłość'.) On uważał, że jest bardzo dojrzały jak na swój wiek, ale gdy tylko zaczęliśmy ze sobą chodzić jego nic u mnie nie interesowało- tzn, nadal mówił, że mnie kocha, ale równocześnie był o wszystkich moich znajomych chorobliwie zazdrosny i nie mógł znieść tego, że ja nie mówiłam mu, że go kocham i robił mi z tego powodu awantury- no sorry! To nie moja wina, że nie byłam pewna swoich uczuć, a nie chciałam czegoś takiego jak 'kocham' powiedzieć tak pochopnie jak on. Wg mnie nie zachowywał się jak dojrzały człowiek. No i po 2 miesiącach zerwałam przez te awantury, a teraz, mimo że minęło 1,5 roku, on nadal mi pisze SMSy, że mnie kocha i że się zabije, bo jest sam. Uważam, że jemu się wydaje, że mnie kocha, a tak naprawdę nie ma pojęcia jakie to potężne uczucie! Teraz ja mam chłopaka od 2 miesięcy i jest mi z nim niesłychanie dobrze. Co więcej- on mi ufa, powiedział mi niedawno że nie widzi poza mną świata, ale jeszcze nie usłyszałam od niego, że 'mnie kocha', co wg mnie bardzo dobrze o nim świadczy- widać że to uczucie traktuje poważnie i nie chce się z tym wyznaniem aż tak bardzo spieszyć- to pierwszy chłopak, który po kilku tygodniach znajomości nie powiedział mi, że mnie kocha. A ja czuję, że coraz bardziej mi na nim zależy, nie ma dnia, żebym o nim nie myślała, zawsze z utęsknieniem czekam na nasze kolejne spotkanie, nie wyobrażam sobie teraz tego, że byśmy mięli ze sobą zerwać, ale zdaję sobie sprawę, że to nie jest miłość. Jeszcze nie.
A co wy na ten temat sądzicie? Macie też jakieś doświadczenie w tym temacie?
A co wy na ten temat sądzicie? Macie też jakieś doświadczenie w tym temacie?