Chciałam się was zapytać o radę dotyczącą...
O
ola397427 pkt
615 wyświetleń
mojego chłopaka, a konkretnie naszego związku ponieważ sama nie potrafię sobie z tym poradzić, a chce by ktoś na to spojrzał nie znając ani mnie ani mojego X. Z chłopakiem jestem od kilku miesięcy do tej pory spotykaliśmy się jeden może czasem dwa razy w tygodniu, jednak ostatnio coraz mniej rozmawiamy, a mi przestają wystarczać spotkania co tydzień. Rozmawiałam z nim o tym wczoraj wieczorem ale tak naprawdę do niczego nie doszliśmy bo on ma swoje zdanie ja swoje. Mam wrażenie, że woli spotykać się ze swoimi kolegami niż ze mną bo jak to ona stwierdził „ ze znajomymi najlepiej się bawi”. Nawiązał to do tego, że powiedziałam mu, że częściej spotykam się znajomymi niż z nim. Byłam tak strasznie zła i chyba zawiedziona, że zapytałam się go w takim razie do czego jestem mu potrzebna skoro ze znajomymi lepiej się bawi i woli spędzać z nimi czas. Na co odpowiedział mi tylko, że nie chciał żeby to AŻ tak strasznie zabrzmiało. Dodam, że to nie jedyny problem co do znajomych. On po prostu nie chcę, żebyśmy razem spędzali ten czas nawet ze znajomymi, nie chcę żebym ja szła razem z nim do jego znajomych i na odwrót. Zaproponowałam mu nawet wyjazd do Wrocławia ponieważ jedziemy i każdy z moich znajomych zabiera swojego partnera ale on nie się zgodził twierdząc, że nie będziemy łączyć swoich środowisk. Zrobiło mi się strasznie przykro i jak tak o tym myślę to czy wszystkie imprezy typu Sylwester czy Andrzejki będziemy spędzać osobno? Czy na moje urodziny też nie przyjdzie bo tam będą MOI znajomi? Nie wiem jak już mam z nim o tym rozmawiać. Stwierdził, że chcę zrobić przerwę ponieważ ja teraz wyjeżdżam (mam wyjazd po wyjeździe) i zamiast spotkać się ze mną w piątek kiedy jest szansa na to że spotkamy się ostatni raz przez miesiąc to on wybiera imprezę ze znajomymi bo zawsze piątki były dla jego znajomych.
Przez całą sytuację nie potrafi spać, ciągle o tym myśle co by było najlepszym wyjściem. Poza problemem ze znajomymi dogadujemy się i naprawdę lubię spędzać z nim czas ale to jak on wywyższa znajomych odejmuje mi odwagi i mam wrażenie, że jestem dla niego tylko problemem, taką zabawką kiedy nie ma co robić chociaż ciągle zapewnia mnie o swoich uczuciach i to, że jestem dla niego ważna ale swoim zachowaniem mnie krzywdzi.
Powiedzcie czy warto z nim jeszcze poruszać ten temat i ciągle stać przy swoim czy może mu odpuścić? A może to ja przesadzam?
Przez całą sytuację nie potrafi spać, ciągle o tym myśle co by było najlepszym wyjściem. Poza problemem ze znajomymi dogadujemy się i naprawdę lubię spędzać z nim czas ale to jak on wywyższa znajomych odejmuje mi odwagi i mam wrażenie, że jestem dla niego tylko problemem, taką zabawką kiedy nie ma co robić chociaż ciągle zapewnia mnie o swoich uczuciach i to, że jestem dla niego ważna ale swoim zachowaniem mnie krzywdzi.
Powiedzcie czy warto z nim jeszcze poruszać ten temat i ciągle stać przy swoim czy może mu odpuścić? A może to ja przesadzam?