chłopak. ;((
K
Katy964 pkt
642 wyświetlenia
Hej..
jeśli umiecie mi doradzić, jakoś pomóc to bardzo proszę i dziękuję..
Jest taki problem, poznałam 3 lata temu kolegę przez internet.. przez rok był moim przyjacielem potem pokłóciliśmy się prze z jakiś rok nie pisaliśmy teraz piszemy już długo ze sobą było okej do pewnego momentu, on mi napisał że mnie kocha ale miał dziewczynę ja mu tez napisałam ze go kocham, dziewczyna z nim zerwała bo nie układało im się.. wtedy on zaczął mi pisać, że mnie kocha i wogóle, ja mu też, wysłał do mnie list z tekstem naszej piosenki i wogóle wyjaśnij całą sprawę itp. było fajnie, ale ostatnio palnęła głupote i napisałam, że przez neta to nie ma sensu itp. i żałuje tego, bo on już do mnie chyba nic nie czuje a ja nie umiem bez niego żyć juz normlanie, rozmawiam z nim jak przyjaciólka wsyztsko sobie mówimy ale jest inaczej niż było.. czy da rade to jeszcze jakos odkręcic zeby było dobrze ? jak mam z nim rozmawiać o czym i wogóle, zeby nie myslec o uczuciach ? a i spotkalismy sie kilka razy, żeby nie było, on mi pisał, że by do mnie wtedy przyjeżdżał bo ma niedaleko mnie babcie.. ale ja wszystko musiała spieprzyć. ostatnio juz nawet próbowałam być z innym, ale zerwała bo nie umiałam okazywać mu uczuć.. pomocy..
jeśli umiecie mi doradzić, jakoś pomóc to bardzo proszę i dziękuję..
Jest taki problem, poznałam 3 lata temu kolegę przez internet.. przez rok był moim przyjacielem potem pokłóciliśmy się prze z jakiś rok nie pisaliśmy teraz piszemy już długo ze sobą było okej do pewnego momentu, on mi napisał że mnie kocha ale miał dziewczynę ja mu tez napisałam ze go kocham, dziewczyna z nim zerwała bo nie układało im się.. wtedy on zaczął mi pisać, że mnie kocha i wogóle, ja mu też, wysłał do mnie list z tekstem naszej piosenki i wogóle wyjaśnij całą sprawę itp. było fajnie, ale ostatnio palnęła głupote i napisałam, że przez neta to nie ma sensu itp. i żałuje tego, bo on już do mnie chyba nic nie czuje a ja nie umiem bez niego żyć juz normlanie, rozmawiam z nim jak przyjaciólka wsyztsko sobie mówimy ale jest inaczej niż było.. czy da rade to jeszcze jakos odkręcic zeby było dobrze ? jak mam z nim rozmawiać o czym i wogóle, zeby nie myslec o uczuciach ? a i spotkalismy sie kilka razy, żeby nie było, on mi pisał, że by do mnie wtedy przyjeżdżał bo ma niedaleko mnie babcie.. ale ja wszystko musiała spieprzyć. ostatnio juz nawet próbowałam być z innym, ale zerwała bo nie umiałam okazywać mu uczuć.. pomocy..