Chłopak chce trzecią szanse, a ja nie wiem czy...
L
loovespace3 pkt
1.3k wyświetleń
mam mu kolejny raz zaufać.
Chodzi o to, że poznałam tego chłopaka ponad rok temu. Od razu mi wpadł w oko, i nawet wydaje mi się , że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nadal Go kocham, nic od tamtej pory się nie zmieniło. Spotkaliśmy się pierwszy raz. Lecz po tym razie napisał, że nic z tego nie będzie,gdyż ja mu wyznałam miłość. Minęło kilka miesięcy, napisał do mnie abyśmy się spotkali. Oczywiście bez wątpienia zgodziłam się. Na tym spotkaniu doszło do czułości, pocałunki , przytulanie. Następnego dnia po spotkaniu myślałam, że jesteśmy razem. Ale najwidoczniej naoglądałam się za dużo filmów miłosnych. Tamtego dnia się nie odezwał. Byłam rozczarowana. Potem jeszcze jedno spotkanie , i jeszcze jedno. Ogółem tych spotkań było trzy. Na każdym spotkaniu działo się to samo czyli : pocałunki itd. Lecz pomiędzy tymi spotkaniami, przyjaciółka w szkole powiedziała mi bardzo ważną rzecz. Mianowicie chodziło oto co powiedział ten chłopak po spotkaniu, może przytoczę : Gdybym był trzeźwy nie przelizałbym się z takim pasztetem. " Uraziło mnie to niezmiernie. Ale dalej chodziłam na spotkania. Fakt na pierwszym spotkaniu , był wypity. Ale na pozostałych, nie było mowy o alkoholu. Ku mojego zdziwieniu, nadal chciał się spotykać. Lecz pewnego dnia nie wytrzymałam. Napisałam do Niego i zapytałam dlaczego tak powiedział. On wtedy powiedział, że nie przypomina sobie takich słów. A potem : Sory, jeśli narobiłem Ci nadziei. Byłam załamana. Pamiętam, że powiedziałam mu co o Nim myślę. Od tamtej pory, nie kontaktowaliśmy się. Spotykając się gdzieś przypadkiem na ulicy, nie pewnym tonem mówił zawsze "cześć ". Lecz od razu odwracaliśmy głowy i szliśmy w swoją stronę. Teraz od tamtej awantury minęły 2 miesiące. Teraz znowu do mnie pisze, i nalega na spotkanie. Nie wiem czy mam mu kolejny raz zaufać , to już byłaby trzecia szansa. Boje się iść , bo wiem jak się zakończy takie spotkanie. A On pewnie po dwóch czy trzech spotkaniach znów mnie zrani i rozczaruje. Proszę o radę, co mam zrobić ?
Chodzi o to, że poznałam tego chłopaka ponad rok temu. Od razu mi wpadł w oko, i nawet wydaje mi się , że to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nadal Go kocham, nic od tamtej pory się nie zmieniło. Spotkaliśmy się pierwszy raz. Lecz po tym razie napisał, że nic z tego nie będzie,gdyż ja mu wyznałam miłość. Minęło kilka miesięcy, napisał do mnie abyśmy się spotkali. Oczywiście bez wątpienia zgodziłam się. Na tym spotkaniu doszło do czułości, pocałunki , przytulanie. Następnego dnia po spotkaniu myślałam, że jesteśmy razem. Ale najwidoczniej naoglądałam się za dużo filmów miłosnych. Tamtego dnia się nie odezwał. Byłam rozczarowana. Potem jeszcze jedno spotkanie , i jeszcze jedno. Ogółem tych spotkań było trzy. Na każdym spotkaniu działo się to samo czyli : pocałunki itd. Lecz pomiędzy tymi spotkaniami, przyjaciółka w szkole powiedziała mi bardzo ważną rzecz. Mianowicie chodziło oto co powiedział ten chłopak po spotkaniu, może przytoczę : Gdybym był trzeźwy nie przelizałbym się z takim pasztetem. " Uraziło mnie to niezmiernie. Ale dalej chodziłam na spotkania. Fakt na pierwszym spotkaniu , był wypity. Ale na pozostałych, nie było mowy o alkoholu. Ku mojego zdziwieniu, nadal chciał się spotykać. Lecz pewnego dnia nie wytrzymałam. Napisałam do Niego i zapytałam dlaczego tak powiedział. On wtedy powiedział, że nie przypomina sobie takich słów. A potem : Sory, jeśli narobiłem Ci nadziei. Byłam załamana. Pamiętam, że powiedziałam mu co o Nim myślę. Od tamtej pory, nie kontaktowaliśmy się. Spotykając się gdzieś przypadkiem na ulicy, nie pewnym tonem mówił zawsze "cześć ". Lecz od razu odwracaliśmy głowy i szliśmy w swoją stronę. Teraz od tamtej awantury minęły 2 miesiące. Teraz znowu do mnie pisze, i nalega na spotkanie. Nie wiem czy mam mu kolejny raz zaufać , to już byłaby trzecia szansa. Boje się iść , bo wiem jak się zakończy takie spotkanie. A On pewnie po dwóch czy trzech spotkaniach znów mnie zrani i rozczaruje. Proszę o radę, co mam zrobić ?