CHŁOPAK CHŁOPAK CHŁOPAK!!! No więc tak...
A
asoska1.1k pkt
860 wyświetleń
chłopaka Mateusza ale ostatnio zaczął się jakoś inaczej zachowywać.
Dowiedziałam się od jego najlepszego przyjaciela Adriana że ktoś tam każę mu przynosić po 50 zł. dziennie bo inaczej coś mu zrobi.
Kiedy Mateusz raz nie poszedł do szkoły bo był razem ze mną u mnie to na następny dzień wrócił z podbitym okiem i w siniakach.(powiedział że pobił się z kolegami).
Trzy dni temu mieliśmy się spotkać lecz nie przyszedł i nie odbierał telefonu wieczorem napisał mi na gg,że nie mógł bo coś mu wypadło.
Przed wczoraj jego przyjaciel powiedział mi że przyszedł do niego około 18:15 był pocięty i krew mu leciała z nosa.(Dodam że o 18:00 miał się ze mną spotkać).
Wczoraj w szkole strasznie nie chciał aby lekcje się już skończyły ( co zawsze chcę bo nie za bardzo lubi szkołę:/).
I spytał czy może dziś u mnie nocować.
Zgodziłam się po szkole wrócił zemną do domu i nawet nie szedł do swojego nic nie brał tylko od razy został u mnie.
Nie chciał nigdzie wychodzić tylko siedzieć w domu.
Dziś odprowadziłam go do domu i boję się o niego. CO MAM ROBIĆ??? PROSZĘ POMÓŻCIE!!!
Dowiedziałam się od jego najlepszego przyjaciela Adriana że ktoś tam każę mu przynosić po 50 zł. dziennie bo inaczej coś mu zrobi.
Kiedy Mateusz raz nie poszedł do szkoły bo był razem ze mną u mnie to na następny dzień wrócił z podbitym okiem i w siniakach.(powiedział że pobił się z kolegami).
Trzy dni temu mieliśmy się spotkać lecz nie przyszedł i nie odbierał telefonu wieczorem napisał mi na gg,że nie mógł bo coś mu wypadło.
Przed wczoraj jego przyjaciel powiedział mi że przyszedł do niego około 18:15 był pocięty i krew mu leciała z nosa.(Dodam że o 18:00 miał się ze mną spotkać).
Wczoraj w szkole strasznie nie chciał aby lekcje się już skończyły ( co zawsze chcę bo nie za bardzo lubi szkołę:/).
I spytał czy może dziś u mnie nocować.
Zgodziłam się po szkole wrócił zemną do domu i nawet nie szedł do swojego nic nie brał tylko od razy został u mnie.
Nie chciał nigdzie wychodzić tylko siedzieć w domu.
Dziś odprowadziłam go do domu i boję się o niego. CO MAM ROBIĆ??? PROSZĘ POMÓŻCIE!!!