Chodzę do 7 klasy. Mam w miarę dobre oceny....
P
pieseczek6933527 pkt
1.4k wyświetleń
Lecz i tak moi rodzice bez przerwy każą mi się uczyć! Nawet 3 nie wolno mi dostać bo już krzyczą na mnie i mówią że mnie do liceum nie przepuszczą... Czasem nawet zmuszają mnie do nauki do nocy! Czasem nawet jak dostane 4 np. z plastyki to od razu ” a czemu nie 5 ? ”. Jeszcze mama ciągle mi gada żebym na medycyne poszła, a ja jeszcze nie wiem co będę robić w przyszłości... Rodzice kontrolują mnie na każdym kroku jeśli chodzi o szkołę. Codziennie włażą na librusa to jest już chore! I bez przerwy ” odrobiłaś lekcje? ”, ” co było zadane? ”, ” pokaż mi książkę/zeszyt od... ”, ” chodź powtórzymy ten temat bo jak znam życie to niedługo będzie kartkówka ” ” zrób tą dodatkową pracę domową ” itp. Jak mówię że sie do czegoś nie uczyłam i dostałam np. 4 to oni ” gdybyś sie pouczyła dostałabyś 5 lub 6 ”. Każą mi za rok zdawać tzw firsta ( taki nieobowiązkowy egzamin z angielskiego ) a mnie sie nie chce! I tak z angielskiego nie ucze sie a zawsze dostaje 5 lub 6... Wiec cud ze przynajmniej z nim rodzice mnie nie przyciskają... Teraz doszedł mi niemiecki i tez do niego sie nie ucze bo tak samo jak na angielskim - wszystko zapamiętuje na jednej lekcji i mam z niego same 5 wiec tez nauka do tego przedmiotu mi odchodzi... Czasem nawet z trudniejszego przedmiotu nie naucze sie i dostane przynajmniej 4... Ale rodzice tego nie rozumieją!!! Jak uświadomić im że mam dosyć ciągłego uczenia się itp ?