Chodzę do klasy z takim chłopakiem, bardzo...
J
jakotaka91 pkt
576 wyświetleń
chcę go poznać, ale jestem meega nieśmiała i jakoś nigdy nie rozmawiałam z nim dłużej niż dwie minuty, a zaraz kończymy gimnazjum i on idzie w jedną stronę ja w drugą. Sytuacja wygląda tak. Są momenty w których nasze spojrzenia się spotykają. Staram się do niego zagadywać, ale nie mam odwagi i zawsze wychodzi głupio. Jak przebywa z kolegami robi coś zabawnego czy powie coś śmiesznego a ja jestem w pobliżu to spogląda na mnie i się uśmiecha. I kurczę nie wiem co zrobić. On zazwtczja od nikogo nie podchodzi i jest nieśmiały, ale jak już ktoś zagada to rozmaiwa całkiem otwracie, a jak ja się go coś zapytałam to odpowiedział i odszedł speszony. I przyjaciółka pcha mnie w jego stronę (oczywiście nie dosłownie) jej przyjaciel koleguje się dość mocno z tym chłopakiem i mam często taki pretekst żeby z nim pogadać, ale jak dochodzi do sytuacji ze jestem w pobliżu to tchórzę i nie wiem co zrobić. Jak ja mam do niego zagadać? I czy w ogóle jest sens? Bo po tej sytuacji jak odszedł mam wrażenie że mnie najzwyczajniej w świecie nie lubi, ale nadal a to się uśmiechnie i dzisiaj po raz drugi w ostatnim cZasie odkąd zaczął mi się podobać odezwał się do mnie sam i no nie wiem, kurczę. Poradzicie coś?