chodzi o to ze dostalem sie zarowno na medycyne...
P
poncjuszpilat1.3k pkt
644 wyświetlenia
jak i na stomatologie, no i za namowa rodzicow zlozylem dokumenty jedynie na stomatologie, ale dostalbym sie tez na medycyne, no i chodzi o to ze za tydzien trzeba zaczac studiowac, a ja mysle ze ząbki to nie jest cos co mnie zachwyca i ze chcialbym isc na medycyne, nie wiem co teraz robic, czy nie isc na studia i czekac rok, az bede mogl isc na medycyne, przy czym narazac sie na ciagle opluwania ze strony rodzicow, szczegolnie matki ze jestem beznadziejny, ze nic ze mnie w zyciu nie bedzie, czy isc na to co lubie? matka jest okrutnie restrykcyjna, nawet gdy lezalem ciezko chory w szpitalu nie docenila tego ze nadrobilem 3lata w 1 rok i dostalem sie na medycyne, musi byc zawsze to co ona chce, nikomu nie da zyc, chociaz jeszcze studia sie nie zaczely, juz mam ich dosc, bo nieustannie slysze narzekania ze strony matki, nie wiem kim bym musial byc zeby jej dogodzic, wedlug niej jestem za dobry, ze szybko ktos mnie wykiwa w zyciu, ze jak twardo nie bede dazyl do celu to bede nikim...dla niej najwazniejsze sa pieniadze, niewazne w jaki sposob zdobyte, ja jestem zupelnie inny, mnie to nieinteresuje, chociaz dobrze mi mowic bo rodzice sa bogaci i na wszystko mnie stac, ale nie chce byc tak jak ona, wiecznym egoista, z jednej strony ma racje ze w ten sposob do niczego nie dojde, ale coz zrobic, no i w sumie nie wiem znowu jakie pytania zadac, 1-sze o ten kierunek studiow co zrobic, drugie jak zyc z taka matka?