Co byście myśleli na moim miejscu?
D
Doriana2214 pkt
515 wyświetleń
hej mój problem jest taki że spodobał mi się jeden chłopak w szkole.Więc zaczełam mu się jak to dziewczyna przyglądać ale żeby było efektywniej poprosiłam bliskie mi osoby o pomoc.Dostrzegliśmy że wyrażnie przygląda mi się,zdarza mu się wodzić za mną wzrokiem oraz byliśmy w ukryciu świadami gdy możliwie że mnie poszukiwał.Ponadto peszy się i kojarzy mój głos.Co ciekawsze jego koledzy mnie dość wyrażnie kojarzą,co równiez nie jest tylko moim spostszerzeniem.A przedewszystkim dostrzegłam wśród jego kolegów takiego bruneta który podobno kiedys przyszedł do naszej szatni i zacząl kogoś szukac,i zawsze sie na mnie patrzy,a nawet kiedyś widziałam jak rozamiał że swoim przyjacielem(stał do mnie tyłem,jemu mówił coś na ucho,on patrzył na mnie-uśmiechał się dość dwuznacznie)a kiedyś nawet ten brunet szeł za mną ale wpadła na niego jakaś dziewczyna i mu zniknelam ale widziałam że bardzo się zdnerował.Rozumiecie coś z tego.Chodzi o to że ten brunet zaczął mi się podobac i zastanawiam się czy mam jakieś szanse czy tylko interesuje go moja osoba ze względu że być może podobam się koledzę.Co myślicie?