Co ja mam o tym sądzić...?
A
aniołek324237 pkt
642 wyświetlenia
Jest taki chłopak w mojej szkole ,jest ode mnie rok młodszy -nie wygląda ale chodzi do klasy o 2 lata młodszej bo nie zdał ....Do mojej szkoly doszedł w tym roku . na początku mnie nie widział, nie znał mojego imienia itp. właściwie można tak powiedzieć wszystko zaczęło się na wycieczce integracyjnej....ogólnie mówiąc mówił i mówi do mnie "cukiereczku" "kochanie" , nosił mnie na rękach ( on jest większy tak mówiąc i nie jest tak łatwo go powstrzymać) na każdym kroku przytulanie dotykanie itd. gdy wróciliśmy do szkoły dzwonił do mnie miliony razy i on się pierwszy nie rozłącza gdy koniec rozmowy bo wiadomo...pisał że mnie na prawdę kocha i czy chcę chodzić czy ja go kocham itp. mineło kilka tygodni i nadal spojrzenia już mniej dzwonienia itd. ale zawsze a najbardzie mu zależy na całowaniu bo ciągle daj buziaczka ,daj ,daj ,daj....dziś w szkole na koniec lekcji znowuż mnie złapał i dał buzi mimo moich oporów...oczywiście nauczycieli nie było (już od kilku przerw się zbierał bo ja siedzialam z przyjaciółką na korytarzu to pochodzi i ręką dotyka mojej itd, już nie chce mi się pisać xD) i już kilka pań się zdziwiło co on robi ... no i jak dał mi buzi to oczywiście wredna koleżanka wykrzyczała to na szkołę i od razu wszyscy : całowałaś się z nim ? uuuuuuuuuuu....gratuluję i śmiechy. a w mojej klasie to co się dzieje to masakra oni też zaczynają z cukiereczkiem i mówią do mnie po jego nazwisku tylko odmienili na dziewczynę...i co ja mam o tym wszystkim myśleć ????????czy on dla żartów , on ma 14 lat chyba...zastanawiam się czy on tak nie do wszystkich lepszych dziewczyn ???... a gdybym się zgodziła na buziaki i chodzenie to co by inni zaczeli wiem ,żę nie wolno się prejmować innymi ale jak załóżmy że by mi się zaczął podobać i byśmy byli razem ....to w szkole byłoby hardcorowo....a zresztą wiecie pewno jak to jest poradźcie mi plissss ............!