@sdms - na PO na pewno nie zagłosuje. Fakt nie znam się na polityce i się z tego cieszę, bo kompletnie nie jest mi to potrzebne do szczęścia. Polityka to jedno wielkie bagno i tyle, każdy z tych całych polityków myśli tylko o sobie i, żeby jak najwięcej kasy zarobić, a raczej okraść państwo.
Ja jestem kulturalna, ale nie którzy tak wkurzają swoim sobą, że nie da się zachowywać się kulturalnie w stosunku do tej osoby.
Ja się wcale nie proszę o to, żeby ktoś pracował na to, abym mogła się za darmo uczyć. Ludzie też pracują m.in dla swoich korzyści i raczej mało kto patrzy na to, że dzięki temu, że pracuje dzieci mogą uczyć się za free. Jakbym miała płacić za szkołę, w której i tak niczego mnie nie nauczą to bym do niej wgl. nie chodziła.
To, że ktoś jest młody to nie znaczy, że nie ma prawa siedzieć w autobusie, bo taka osoba też może się źle czuć. Ja nieraz nie zdążę zjeść śniadania rano przed szkołą, czasami jak jadę napchanym autobusem do szkoły jest mi słabo, niedobrze, czuję że robię się blada na twarzy, ściska mnie w żołądku z głodu, ale jakoś stoję i wiem, że muszę wytrzymać. Ale nawet będąc starą babcią nie prosiłabym się nikogo o zwolnienie miejsca, nie lubię się kogoś o coś prosić.
Najgorsze są stare babcie, które mają pretensje, że młodzież siedzi w szkole i jeszcze w autobusie zajmują miejsce siedzące, a przecież się wysiedzieli przez kilka godzin w szkole, a taka baba się wysiedziała w domu, więc po kiego chce usiąść?
No i tak, racja, mam gdzieś ludzi wokół mnie, nie interesują mnie, jedynie to tylko moi znajomi.
Ja mam gdzieś to jak ktoś postrzega ten kraj, nie zależy mi na dobrej opinii tego kraju wśród innych osób, np. obcokrajowców. I to raczej nie ja pracuję na to, tylko rząd i to co robią dobrego dla kraju, jak na razie to nic dobrego.
@Mamut - ale słyszałam opinii ludzi na temat życia w UK od ludzi, którzy tam mieszkają lata, są to Polacy, którzy jechali z zamiarem powrotu do Polski, teraz nawet im się nie śni, żeby to wracać. Zupełnie inaczej żyją, stać ich na więcej rzeczy niżby pracowali w Polsce. I chyba jednak coś jest w tym, że dużo Polaków tam wyjeżdża do pracy, tak samo do Irlandii.
Nie każdy zna angielski, po prostu ważne jest, żeby znać jakieś obcy język. Wiadomo angielski jest taki pospolity, bardziej by się przydał hiszpański, niemiecki, francuski, ale to w Polsce, ale nie w UK.
Wiadomo, że studia w Anglii są o wiele lepsze od Polskich, ale dobra, spróbuję tutaj ze studiami, a najwyżej w Anglii pójdę sobie na jakiś kurs czegoś czy coś i będzie dobrze.
No bo taka prawda, biologii, geografia, chemia, wok, informatyka nie przyda mi się na filologii angielskiej.
Po co mam posiadać wiedzę na tematy, które mnie nie interesują? Czyli polityka, historia czy coś tam jeszcze?