Co jest ze mną nie tak? co ja robie źle?
V
VeloN301 pkt
1.1k wyświetlenia
jakiś czas temu poznałem dziewczynę przez internet na BADOO no powiedzmy 3 tyg temu miesiąc... gadała że jej się pdobam i wgl później zaczęliśmy ze sobą pisać codziennie powiedziałem jej wszystko o tym że jeżdżę na wózku bo zawsze tak robie nigdy niczego nie ukrywam i staram się być fer wobec innych zwłaszcza dziewczyn bywało że nawet dzwoniłem ona mówiła że zaczyna coś do mnie czuć i wgl że jak sie oboje postaramy to nam wyjdzie że mamy ze sobą wiele wspólnego itp. jednak co jakiś czas pisała że nie wie co czuję do mnie później po kilku dniach stwierdziła że na pewno to nie jest miłość to ja mówię "nie spotykaj się ze mną w takim razie bo mi na tobie na prawdę bardzo zależy i po naszym spotkaniu będzie mnie jeszcze bardziej bolało i wgl... że nie będę umiał być jej kumplem czy przyjacielem bo jest dla mnie bardzo bliska i bardzo mi zależy i że wgl będę o nią zazdrosny jak będę słyszał że jest z innym itp." i napisała "przestań płakać uśmiechnij się" a ja na to "będę zadowolony jak mi dasz chociaż jedną szansę bo ja nie rozumiem mówisz że wiele nas łączy, mamy wiele wspólnego, że ci się podobam że jestem ci bardzo bliski to o co ci jeszcze chodzi?" a ona że "dobra dam nam szansę przyjadę w poniedziałek i masz mnie przekonać do siebie" no to ja cały ujarany dochodzi do wczorajszego spotkania mówiła że ją przekonuję itp. że przyjedzie za tydzień nawet dała mi buzi na dowidzenia ja cały szczęśliwy dzwonie do niej bo jej na gg nie ma dzwoniłem 3 razy nie odebrała dziś dzwoniłem raz miała wyłączony telefon aż mi w końcu na GG oznajmiła że do mnie nic więcej nie czuje i że przykro jej itd... a ja ją prosiłem żeby nie przyjeżdżała jak mamy nie spróbować itp bo mnie będzie bolało ale mnie nie posłuchała i teraz cierpie... i co jaką dziewczynę nie poznam to albo się coś zaczyna dziać i potem dupa albo z nią jestem kilka miesięcy i mnie zostawia i nie wiem dlaczego... mam wrażenie że to przez to że nie jestem w pełni samodzielny i jeżdżę na wózku....