Co mam mysleć? Hmm.. wszystko zaczęło się...
S
Sylwuśka264 pkt
478 wyświetleń
dwa lata temu i w tym czasie między nim a mną zdarzyło się wiele rzeczy dobrych i złych.Tak naprawde to nigdy ze sb nie chodziliśmy , ale wiem że on mnie kochał a ja jego..Na ppoczątku tego roku popsuło się między nami.Przestaliśmy ze sb rozmawiać.On zaczął się zadawać z ludxmi , którzy bardzo go zmienili( na złe-niestety)
We wakacje napisał na że mnie koffa(pisałam juz o tym).
Przez ostatnie trzy tygodnie spędzaliśmy ze sb dużo czasu, bo uczyliśmy sie razem na konkurs.Kierował na mnie dziwne miny i spojrzenia.Teraz mówi mi " cześć" . Wczoraj śpiewałam w szkole solówke bo mieliśmy konkurs kolęd i pastorałek.Nigdy jeszcze nie śpiewałam solo,Ale mi się udało. Po wystepie dowiedziałam się ,że był bardzo zdziwiony i nie mógł uwierzyć ,że to Ja!Jak przyszłąm do domu to napisał do mnie.Że bardzo fajnie śpiewam i dobrze że nie naleze do XXXX(do zespołu w naszej miejscowości , prowadzi go ksiądz i śpiewają w nim ci najlepsi, no może ci którzy myślą , że są najlepsi) I napisał jeszcze ze zmienia o mnie nieco zdanie.Napisałam mu na gg czemu mi tak pisze.NIe odpisał. W kościele podobno tez robił na mój widok jakieś miny .Moja koleżanka go kiedys spytała co o mnie mysli.A on w złości jej na to- co cię to obchodzi .To nie twoja sprawa.ja już chciałabym o nim zapomnieć . Ale za każdym razem kiedy już mi się udaje robi mi nadzieje.mam już dośc okłamywania sb samej. Pomóżcie.Co on robi>?Co mam myśleć o jego zachowaniu??
We wakacje napisał na że mnie koffa(pisałam juz o tym).
Przez ostatnie trzy tygodnie spędzaliśmy ze sb dużo czasu, bo uczyliśmy sie razem na konkurs.Kierował na mnie dziwne miny i spojrzenia.Teraz mówi mi " cześć" . Wczoraj śpiewałam w szkole solówke bo mieliśmy konkurs kolęd i pastorałek.Nigdy jeszcze nie śpiewałam solo,Ale mi się udało. Po wystepie dowiedziałam się ,że był bardzo zdziwiony i nie mógł uwierzyć ,że to Ja!Jak przyszłąm do domu to napisał do mnie.Że bardzo fajnie śpiewam i dobrze że nie naleze do XXXX(do zespołu w naszej miejscowości , prowadzi go ksiądz i śpiewają w nim ci najlepsi, no może ci którzy myślą , że są najlepsi) I napisał jeszcze ze zmienia o mnie nieco zdanie.Napisałam mu na gg czemu mi tak pisze.NIe odpisał. W kościele podobno tez robił na mój widok jakieś miny .Moja koleżanka go kiedys spytała co o mnie mysli.A on w złości jej na to- co cię to obchodzi .To nie twoja sprawa.ja już chciałabym o nim zapomnieć . Ale za każdym razem kiedy już mi się udaje robi mi nadzieje.mam już dośc okłamywania sb samej. Pomóżcie.Co on robi>?Co mam myśleć o jego zachowaniu??