Co mam zrobić? Czy to ma sens?
R
różyczka0016 pkt
638 wyświetleń
Mam 19 lat, jestem z chłopakiem prawie dwa lata, nigdy za bardzo nam się nie układało, codziennie prawie się kłóciliśmy, ja przez niego płakałam, przeszkadzało mu wszystko, próbował mnie kontrolować, było tak jak on chce, dzwonił a ja od razu rzucałam wszystko, olewałam innych dla niego bo ciągle chciał byc ze mna, bylam tak zapatrzona w niego a jednoczesnie zmeczona. gdy nadszedl czas studiow, on chcial do innego miasta niz ja,on mial miec lepsza uczelnie,ja slaba ( nie dostalam sie na dobra w tym miescie) ale mielismy mieszkac razem. gdy powiedzialam mu ze chce miec dobra uczelnie (dostalam sie do innego miasta) i isc na rok by przeniesc sie pozniej na ta lepsza do tego samego miasta i mieszkac z nim zaczelo sie jeszcze gorzej dziac miedzy nami, wszyscy na mnie gadali, ze wybieral uczelnie a nie chlopaka, ze on sie nie liczy, ze ja powinnam z nim mieszkac, ze jestem ta zla, jestesmy jeszcze razem choc na odleglosc ale zaczyna sie robic coraz gorzej, kocham go ale on potrafi wyzywac mnie od suk i mieszac z blotem,potrafi isc do klubu i tanczyc z dziewczynami, potrafi mi nie odpisywac, nie dzwonic, albo wydzwania do mnie z pretensjami, ze z nami bedzie koniec bo tak wybralam, kocham go ale nie potrafie z nim juz rozmawiac..