Co mam zrobić w takiej sytuacji?
A
Aglyss142 pkt
747 wyświetleń
W 2012 r. miałam dziewczynę, nazwijmy ją X. Byłyśmy szcześliwą parą, dopóki X nie zaczęła się ze mną przekomarzać; rozmawiała częściej ze swoimi koleżankami niż ze mną, o co byłam zazdrosna i otwarcie o tym mówiłam. Ją bawiło moje zdenerwowanie, więc celowo rozmawiała ze mną mniej. W końcu nie wytrzymałam i walnęłam jej kazanie stulecia. Nie rozmawiałyśy przez kilka dni, po czym ona stwierdziła, że ze mną zrywa (po 10 miesiącach bycia razem). Od tego zdarzenia minęły dwa lata - przy okazji zdążyłyśmy się pogodzić i byłyśmy zwyczajnymi przyjaciółkami. Do czasu, aż X znalazła sobie chłopaka, nazwijmy go Y. Y to typ pryszczatego nerda, całymi dniami grającego w LoL'a, dla którego dziewczyna jest tylko dodatkiem mającym uwolnić go od opini no-life'a. I tak X coraz częściej grała w LoL'a (a ja z nią, bo chciałam jak najczęściej z nią rozmawiać), a Y dawał przy tym popis swojego prostactwa: razem z kolegami chwalił się, ile to pornosów nie obejrzał, mówił coś w stylu "baby to do garów i łóżka, zadowalać facetów", udawał nawet, że został z kolegą parą i że - cytuję - zaraz sobie zwalą. Wkurzyłam się strasznie, nie chciałam pozwolić na takie traktowanie X - powiedziałam Y, co o nim myślę i już cały czas byłam dla niego złośliwa. X się oburzyła, bo to przeciez jej "misio - pysio". Puściłam to mimo uszu. Potem żaliła mi się, że chłopak ją zaniedbuje. Aż wreszcie... loguję się na skype'a, a tam X zablokowana. To samo na wszystkich innych komunikatorach, z facebookiem włącznie. Dopiero na forum dostałam od niej wiadomość, że Y dobrał się do wszystkich jej kont (podała mu hasła) i poblokował mnie, a ona boi się mu sprzeciwić. Wysyłałam SMS-y do X, zero odzewu. Specjalnie zmieniłam numer, w końcu odebrała. Powiedziałam, że jest mi przykro, że się do mnie nie odzywa i zapytałam, czy nie chce się już ze mną kontaktować.Odpowiedziała: "nie, chyba nie."
Powiedzcie mi: co mam zrobić w takiej sytuacji? Ja strasznie za nią tęsknię i jest mi jej żal, że żyje w takim toksycznym związku. Co robić?
Powiedzcie mi: co mam zrobić w takiej sytuacji? Ja strasznie za nią tęsknię i jest mi jej żal, że żyje w takim toksycznym związku. Co robić?