Wedle mnie coś w tym jest, ale to nie chodzi o jakieś tam przypowieści czy coś tylko chodzi o to, że na świecie coraz więcej pojawia się kataklizmów. Ostatnio tsunami w Japonii przesunęło półkule czy tam bieguny i skróciła nam się doba o 1,2 mikrosekundy, niby nie dużo, ale zawsze pojawia się coraz większe zagrożenie. W końcu może się stać tak, że płyty pacyficzne, oceaniczne czy inne nasuną się na siebie i kontynenty się zmiażdżą nawzajem.
-1
S
Sandeeerka69
15 lat temu
-6
hmm 2012 euro
to pewnie przepowiedzieli majowie
katastrofa czyli same przegrane reprezetacji
-6
M
mareek
16 lat temu
-15
Nie pęknąć. W 2012 ma być hiperaktywność słoneczna (potwierdzone przez NASA).
Jednak coraz więcej argumentów mówi, że coś się stanie w 2012 (nie będę rozpisywał, bo was zanudze). Nie musi to być koniecznie koniec świata, ale coś wyjątkowego. Jakieś niezwykłe wydarzenie.
Aha.. sama hiperaktywność słoneczna nam nie zagraża. Ale nawet.. skąd majowie mogliby o tym wiedzieć? Obliczyli z dokładnością do jednego dnia, jak dzisiejsi naukowcy... to tak dla abyście się trochę nad tm zastanowili.