Zajedwabiście pasująca emotka do nazwy tematu : 3
Ale do rzeczy: jestem za aborcją. A raczej za prawem decydowania ludzi o swoim własnym losie. Tak, wiem, zaraz ktoś pewnie wyskoczy, że "a kto dał prawo tej kobiecie do decydowania o losie własnego dziecka?!" itp. A kto WAM dał prawo do wpychania się w cudze życie z waszymi opiniami? Wątpię, aby naprawdę ktoś przeprowadzał aborcję lekką ręką i chodził na zabieg, bo "miał takie widzimisię" (chyba, że znowu po raz kolejny zwiodę się na ludziach) i za konsekwencję swojego czynu odpowiednio odpowiedzą. Do któregoś tam miesiąca płód nie ma ani świadomości, ani nic nie czuje, i nie, nie ma przemyśleń rodem z jakichś łzawych wierszydeł w których wyskrobany płód jest podmiotem lirycznym, soł sad ; (
Osobiście nie sądzę, żeby życie było aż takim darem, żeby sprowadzać na ten padół łez każdego kogo można. Tak, każdy ma prawo do życia i zdaję sobie sprawę, że aborcja nie jest moralna, w powszechnym rozumienia tego słowa. Też wolałabym żeby każdy mógł przeżyć swe życie w szczęściu i w ogóle, ale życie jest brutalne. Silni jedzą słabych i tak to się toczy.
Jakie życie może mieć ktoś kto urodził się w niekochającej rodzinie, w biednej patologii, czy został umieszczony w domu dziecka? <3 Może też lepiej, że od razu po urodzeniu został
uduszony czy też upuszczony na próg (patrz przypadek Małej Madzi)? Co to musi być za wspaniały świat, w którym pięć minut po urodzeniu kończysz swe życie w kuble z nieczystościami ☆ W którym twój własny ojciec rodem z patologii cię molestuje czy trzyma w piwnicy, kiedy wzrastasz w takiej patologii i sam się nią stajesz? Kiedy trafiasz do domu dziecka, gdzie panuje taka sama patola, starsze dzieci spychają cię ot, tak ze schodów, a dziewczynki w wieku gimbazjalnym powszechnie zachodzą w ciążę?
Nie zakładam, że od razu ktoś porzucony czy niechciany musi mieć podłe życie, ale na miłość boską - jak dla mnie większym braniem odpowiedzialności za poczęte życie jest aborcja płodu, które nie czuje i nie myśli, niż zostawianie samego sobie dzieciaka na poniewierkę i upokorzenia.
Może ty, lowco pe, zamiast odmawiać takim matkom człowieczeństwa, pójdziesz sam do domu dziecka, zobaczysz jak tam jest, zajmiesz się jakąś działalnością charytatywną czy pomaganiem dzieciakom z patoli? Łatwo jest oskarżać innych. Tyle, że ci, którzy bronią takich dzieci, najczęściej mają gdzieś co się z nimi stanie już po tym błogosławionym porodzie.
Wyszydzajcie patolę w szkole, przechodźcie obojętnie obok nędzy nie mającej co do garnka włożyć, nie zauważajcie, że ten miły ksiądz z naprzeciwka trzyma sobie w zamknięciu trójkę dzieci w piwnicy ♥‿♥ Odwracajcie wzrok od tego chłopaka z klasy, co wiadomo, że go ojciec bije, "bo to nie wasza sprawa". Wyżywajcie się na słabszych jednostkach, odrzucajcie każdego, kto jest inny od was, a potem siadajcie w swoich cieplutkich domkach, przed komputerami i napier... znaczy bardzo mocno uderzajcie w klawisze wyzywając kobiety, które poddały się aborcji od najgorszych. Jedzcie sobie ciepły obiadek od mamusi, jednocześnie stawiajcie pod pręgierzem matkę, która ma już sześcioro dzieci, żyje za średnią krajową i nie ma za co wyżywić i ubrać następnego. Zmuszajcie matki do rodzenia, a potem miejcie gdzieś, co się stanie z tymi dziećmi : 3 Wyjdźcie za to przed dom i obojętnie mijajcie wszelkie przejawy nieszczęścia ludzkiego, narzekajcie na zmarnowaną młodzież, która siedzi przed blokiem i pije tanie wino, a potem seksi się w krzakach. A kto, powiedzcie miał ich czegokolwiek nauczyć? Potem płaczcie, że znowu ktoś zrobił masakrę w szkole, czy wysadził iluś ludzi w powietrze. Płaczcie, że są ludzie jak SweetMadzia69 : (
Ale zawsze to takie fajne kogoś upokorzyć i czuć się lepiej (^ _ ^)/~~
Jeśli tak bardzo chcesz żeby to narodzone dziecko miało prawo do życia może weźmiesz za nie odpowiedzialność.
Tako rzekłam, o eutanazji nie chce mi się już pisać.
:33333333333333