ale to nie oni obiecuja ci niewiadomo co Bog zapowiedzial koniec tego złego systemu rzeczy "a ludzie pokorni zasiądą ziemię" zacywoał w bibli i to nie jest zadna sekta ludzi ektórzy mu służa bęą zyc wiecznie po wielkim ucisku ktory niedługo nastąpi ;)
8
K
karokiss
15 lat temu
5
Nie lubie jak ktoś mi się narzuca z wiarą. Chodzi o przychodzenie i wciskanie książeczek. No ale czy kościół katolicki nie robi tego samego?
5
N
Nidu
15 lat temu
4
wszystko spoko.. nie sobie wyznają co chcą, nie interesuje mnie to
tylko kur#*a nie nie chodzą po domach
4
S
Senegal
15 lat temu
3
jakby nie było moja ciocia była jehową była ponieważ przez tych debili umarła miała wypadek no dobra to jeszcze nie ich wina ale jak przyjechała do szpitala i mieli jej krew przetaczać to my jako rodzina zgodziliśmy się i tu nagle jeden za przeproszeniem ciul że ona jest świadkiem jehowy itp itd i że nie zezwolą na przetaczanie krwi a jako że była nie przytomna nie miała głosu w sprawie mój ojciec sie wnerwił i skopał zasrańca wywalili nas z szpitala policja a mnie i bratu zostało tylko patrzeć jak umiera biedne dzieci z ich wiary umierają bo nie można nawet znieczulenia dać bo te cioty zabraniają jeżeli istnieją takie środki które znieczulają to stworzył te składniki bóg to niby dlaczego nie można ich używać przecież powstały dzięki bogu !!!
3
F
Farciarz97
15 lat temu
3
Ja osobiście nic do nich nie mam, tacy ludzie jak my tlyko wyznają inną religię. Za to moja babcia by miała do nich wiele zastrzeżeń i wgl. , hhyhy ;).
3
F
FAJNEXD
15 lat temu
3
Hmmm, oni mi sie wydają dziwni. Mają troche inne pismo
święte i to chodzenie po domach...to tak jakby sie narzucali komuś ;/
bez przesady. Chcą zmienić wiarę ludzi, takim dziwnym sposobem.
Osobiście jestem tolerancyjna, w stosunku do wszystkiego ale
nigdy nie chcialabym być świadkową Jehowy .
3
N
Nieogarnięta
15 lat temu
2
Denerwują mnie jak chodzą po domach. Dlatego już im nawet nie otwieram, zadają jakieś pytania, próbują przekonać do swojej wiary itp. A ja nie zamierzam zmieniać swojego poglądu na temat życia (jestem ateistą).
2
B
buttonik
15 lat temu
2
to sa czasmi lepsi ludzie od nas , mam sasiadów takich ,bardzo spokojni wychowani kulturalni . bardzo sie przyjaznimy z nimi ale nigdy nie zchodzimy z nimi na temat religi .
2
K
kaska4296
15 lat temu
1
Ja tam do nich nic nie mam.. Są to niech sobie będą.. Denerwuje mnie tylko to ich namawianie.. U mnie akurat wczoraj byli..Kurcze nie rozumiem jak ludzie sobie mogą chodzić po domach i namawiać do zmiany religii.. Faktem też jest to że w ogóle ich nie znam, nie znam ich religii.Wolę wyznawać wiarę w Trójcę Świętą :)
1
K
Kruszynkaaa
15 lat temu
1
Ogólnie mi nie przeszkadzają,to ich wybór,ale nie muszą "nawracać" osób,które tego nie chcą.
Nachodzą ludzi i opowiadają jak oni przedstawiają "swój świat",chcą tak żyć,no to dobrze,ale dlaczego są tacy nachalni.
1
W
Wredotaaa
15 lat temu
1
Jednorożec ma rację nie wiem ,dlaczego się go czepiacie ;/ .
Ja tak samo ' nic nie sądzę o nich ' , bo nie znam żadnej osoby , która jest świadkiem Jehowy .
1
R
RoseRoseRose
15 lat temu
1
Trzeba być tolerancyjnym.Mi to nie przeszkadza.Jeśli ktoś chce być świadkiem jehowym, proszę bardzo, ale denerwuje mnie jak przychodzą do mnie do domu i gadają.
1
C
CzekoladowaNiunia
15 lat temu
0
nic do nich nie mam. ale zawsze jak wchodzą do mojego domu, to ich wyrzucam kopami ;dddd. bo nigdy nie staną przed drzwiami tylko otwieram i wchodzą,no mnie to wkurza.
0
N
niebieskookawredotaa
15 lat temu
0
Hm.. nie mam nic do nich jako do wyznawców, aczkolwiek irytuje mnie sposób, w jaki próbują "zaprosić" innych do swojego grona. Jako, że na moim osiedlu jest.. no powiedzmy ich 'siedziba', to od czasu do czasu dzwonią po mieszkaniach i próbują w jakiś sposób nawrócić człowieka do ich wiary, zagadują, interesują się problemami innych w celu zwerbowania do swojej grupy coraz to nowych członków. Możliwe, że moje zdanie kogoś zaboli, jednak to działa jak jakaś sekta: to jest namawianie ludzi i po części kierowanie ich rozumami, zwracanie ich na inny tor wiary - mam tu na myśli samych świadków jehowy, nie ich wiarę i tak dalej. Po prostu są uparci, bardzo przyjaźnie nastawieni i jeżeli ktoś z nimi porozmawia, to wtedy przychodzą kolejny raz, żeby namawiać, namawiać, namawiać. Nie wiem, może to tylko w moim środowisku tak działa, ale nie podoba mi się to. Zawracanie ludziom głowy, chwilami odbieram to wręcz jako naprzykrzanie się.
0
D
disparaitre
15 lat temu
0
nic. Są mi obojętni (czasem przychodzą do nas do domu z jakimi ulotkami). Ale tak ogólnie to mi nie przeszkadzają. Z dużo też o nich nie wiem, słyszałam tylko, że dużo obiecują tym co przechodzą do ich sekty. A potem rzadko dotrzymuja słowo... Ale mnie to nie obchodzi, wiem że to jest sekta i nigdy do niej nie wstąpię. ;d xd
0
M
mysiaa39
15 lat temu
0
nic nie sadze o nich... przecież to ich sprawa jaką wybrali drogę, jakiego Boga...
musimy być tolerancyjni... moja prababcia była Jehową... pisze była bo już nie żyje...
0
J
jednorozcesawsrodnas
15 lat temu
-1
mnie oni Denerwują przychodzili raz na tydzień w pewnego razu już nie wytrzymałem i powiedziałem im co o nich myśle i nic nie dało wręcz pogorszyło sprawę przychodzili nie raz tylko 2 razy na tydzień więc gdy znowu przyszli wziąłem Debilce za jej siano na głowie i skopałem twarz tak mocno że beczała a jej łzy mieszały się z krwią miała całe te swoje Durne gazetki z krwi a Uciekała hoho i mam spokój już do mnie rok nie przychodzą rozumiem trzeba być tolerancyjny no ale ile można ???
-1
F
Farciarz97
15 lat temu
-2
Nie lubie jak mnie nachodzą w domu i zadają pytania .Odwiedzają mnie raz na tydzień i to sie robi denerwujące .Osobiście uważam że to jest sekta ,ale kazdy ma prawo do wyznawania swoich poglądów .