Co myslicie o komfidentach?
L
Lag1.1k pkt
4.2k wyświetleń
czyli tak zwanych kabli....?
Ja w swoim zyciu przynajmniej w szkole jeszcze nigdy nie nakablowalem.
Wedlog mnie to jest frajerstwo. kiedys w szkole lalem sie z takim kolesiem(chodz nie chcialem zeby nie bylo ze jestem jakis z ADHD)... i bylem u pedagog i mialem na niego nakablowac cos tam bo jesli nie, to ona dzwoni na policje na mnie, i nic jej nie powiedzialem i dzieki temu nie mialem przerabane bo tamten koles jak zobaczyl ze jestm spoko ze nie kabluje zostawil mnie w spokoju. (on byl starszy ode mnie o 3 lata i chyba kazdego ze szkoly znal- wiec moglem miec przerabane)
Ja jestem akurat dobrym przykladem ze nie nakablowalem i dobrze mi to wyszlo, ale powiedzcie jakies swoje historie i co o tym wszystkim sadzicie?
Ja w swoim zyciu przynajmniej w szkole jeszcze nigdy nie nakablowalem.
Wedlog mnie to jest frajerstwo. kiedys w szkole lalem sie z takim kolesiem(chodz nie chcialem zeby nie bylo ze jestem jakis z ADHD)... i bylem u pedagog i mialem na niego nakablowac cos tam bo jesli nie, to ona dzwoni na policje na mnie, i nic jej nie powiedzialem i dzieki temu nie mialem przerabane bo tamten koles jak zobaczyl ze jestm spoko ze nie kabluje zostawil mnie w spokoju. (on byl starszy ode mnie o 3 lata i chyba kazdego ze szkoly znal- wiec moglem miec przerabane)
Ja jestem akurat dobrym przykladem ze nie nakablowalem i dobrze mi to wyszlo, ale powiedzcie jakies swoje historie i co o tym wszystkim sadzicie?