Co myślicie o moim liście do byłej? oceńcie prosze
M
matekk9219 pkt
91 wyświetleń
Cześć Paula!
Jak będziesz czytać ten list to będzie znaczyło, że nie mieszkam już w wynajmowanym od Twoich rodziców mieszkaniu albo zdecydowałem się na przekazanie Tobie tego listu. Jest kilka dni po 17 grudnia. Nadal nie może do mnie dotrzeć to co się wydarzyło. To co zrobiłem było jednym z największych błędów w moim życiu, nigdy nie chciałem Ciebie szkrzywdzić a tym bardziej Ciebie stracić. Pisząc z tamtymi dziewczynami nigdy nie miałem zamiaru spotkać się z nimi a tym bardziej robić czegoś więcej. Przyznaję że to było bardzo nie fair wobec Ciebie i nie ma znaczenie czy pisałem 1 minutę czy 2 dni, ważne jest to że zrobiłem coś tak okropnego. Mówiąc szczerze sam nie wiem dlaczego to robiłem, ale wiem, że chce przestać to robić i zrobię wszystko żeby tak się stało. Żyłem w kłamstwie od listopada, nie mówiąc Ci całej prawdy. Miałem wtedy kryzys, tzw. Zwątpienie w swoje życie i sens istnienia. Nikt mi nie pomagał w tym żeby to przezwyciężyć, inną sprawą jest to, że nikomu o tym nie mówiłem. Siedziałem ciagle w mieszkaniu i myślałem co jest ze mną nie tak i dlaczego musiało mnie spotkać w dzieciństwie i w okresie dorastania to co spotkało. To co przeżyłem miało wpływ, także na kształtowanie się mojej psychiki. Boję się odrzucenia, odtrącenia. Jak ze mną zerwałaś, było to dla mnie jak bym dowiedział się, że osoba którą bardzo kochałem umarła albo wyparła się mnie. Nigdy nie kochałem nikogo bardziej od ciebie; w czasie gdy byliśmy razem nigdy nie spotkałem się z nikim i nigdy nie patrzyłem na inną dziewczynę porządliwie. Byłem Tobie całkowicie oddanych, wiem że to dziwnie brzmi, bo pisałem z innymi. Ale nigdy nie miałem zamiaru zamienić Ciebie na inną. Byłaś, jesteś i będzie moją jedyną miłością na całe życie, będę na Ciebie czekał tyle ile będzie trzeba. Jeśli nie będę z Tobą nie spotkam i nie zacznę się spotykać z żadną inną dziewczyną. Możesz mi teraz w to nie wierzyć, ale naprawdę tak będzię. Żałuje tego co zrobiłem i tego, że nie potrafiłem dać Ci tego czego chciałaś, ale obiecuję, że jeśli dałabyś nam szansę zaznałabyś wszystkiego tego czego nie potrafiłem Ci dać. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie i chyba wolałbym zostać księdzem niż być z inną dziewczyną. Proszę Cię nie skreślaj nas i naszego związku, ja Ciebie Kocham nad życie i chciałem, chce i chcieć będę żeby założyć z Tobą rodzinę mój bobasku ; ) Pamietasz tak do siebie mówiliśmy to było bardzo miłe Kochanie. Wróć do mnie Czy nie widzisz jak ja cierpię, wiem, że ty też cierpiałaś, może potrzeba nam trochę czasu żeby opadły emocję żeby przemyśleć i wrócić do siebie. Będę czekał na tę chwilę z utęsknieniem. Mam nadzieję, że jakąś informację Ci przekazałem tym listem. Nigdy mi na nikim tak nie zależało.<3333 Ostani rok był jak piękny sen z którego ktoś mnie okrutnie wybudził. Kocham Cię Bardzo mocno na zawsze!!