Co myślicie o moim opowiadaniu?
H
Herezja35 pkt
871 wyświetleń
Taa. Oczywiście tamto pytanie musieli mi skasować -.-. No cóż. Teraz zmądrzałam, i umieszczę rozdział. Heuheuheu :3. W zasadzie to pytam dla tego, że lubię pisać, ale nie wiem czy to mi wychodzi i czy warto w ogóle kontynuować to opowiadanie. Jeżeli ktoś chciałby link do bloga ( w co jakoś dziwnie wątpię ) to pisać.
- KACPER! Kacper, chodź tu szybko! – Dochodziły odgłosy z pokoju na piętrze.
- Pali się? – Odpowiedział spokojnie chłopak swojemu młodszemu bratu, nie wiedząc nawet, jaki przeżywa teraz koszmar. Brat nie przestawał krzyczeć. Chłopak nie śpieszył się, myśląc, że Michał robi to tylko po to żeby szybciej przyszedł. Tak było w istocie, ale nie z błahego powodu typu, przynieś mi kakao. Był już na schodach, kiedy krzyki ustały. Zmęczył się. Pomyślał. Doszedł do pokoju, w którym znajdował się brat. Chwycił za klamkę. Przez ułamek sekundy zawahał się. Odgonił od siebie czarne myśli. Przecież nic nie mogło się stać. Pocieszał się w myślach. Nacisnął klamkę i pchnął drzwi. Wszystko było tak jak powinno. Z małym wyjątkiem. Szyba była rozbita, a jego brata nie było. Oniemiał na chwilę, po czym zerwał się do okna, w celu sprawdzenia czy z niego nie wypadł. Nie pomyślał o tym, że była wybita z zewnątrz, ponieważ odłamki były w pokoju. Nie było czasu na myślenie. Wyglądał teraz przez pustą framugę. Ani śladu. Nie zauważył nawet, że przeciął sobie stopę na szkle.
- Michał, nie chowaj się! To nie jest zabawne!
Rozpłakał się. Stracił swoją jedyną rodzinę. Jedyną osobę, która go akceptowała. Nie ma już nikogo.
-Co teraz? Co mam robić? Zadzwonić na policję? Nie… Zaginięcie zgłasza się po dwudziestu czterech godzinach. Pójść na noc do Patryka? ( Patryk to jego najlepszy przyjaciel. Dop. Aut.) Nie… Gdyby wrócił w nocy? Przestraszyłby się, że mnie nie ma. Usiadł na łóżku. Otaczała go kompletna pustka. Nie wiedział, co robić, nie wiedział, co myśleć. Ziewnął. Siedział od ponad trzech godzin nic nie robiąc, nie myśląc. Powieki stały się ciężkie, zaś łóżko nadzwyczaj wygodne. Runął na posłanie, odchodząc w krainę Morfeusza.
Fakt, że to nie jest zbyt dużo, ale nie wiem czy warto. Tak więc piszcie co myślicie. Z góry dzięki :3.
- KACPER! Kacper, chodź tu szybko! – Dochodziły odgłosy z pokoju na piętrze.
- Pali się? – Odpowiedział spokojnie chłopak swojemu młodszemu bratu, nie wiedząc nawet, jaki przeżywa teraz koszmar. Brat nie przestawał krzyczeć. Chłopak nie śpieszył się, myśląc, że Michał robi to tylko po to żeby szybciej przyszedł. Tak było w istocie, ale nie z błahego powodu typu, przynieś mi kakao. Był już na schodach, kiedy krzyki ustały. Zmęczył się. Pomyślał. Doszedł do pokoju, w którym znajdował się brat. Chwycił za klamkę. Przez ułamek sekundy zawahał się. Odgonił od siebie czarne myśli. Przecież nic nie mogło się stać. Pocieszał się w myślach. Nacisnął klamkę i pchnął drzwi. Wszystko było tak jak powinno. Z małym wyjątkiem. Szyba była rozbita, a jego brata nie było. Oniemiał na chwilę, po czym zerwał się do okna, w celu sprawdzenia czy z niego nie wypadł. Nie pomyślał o tym, że była wybita z zewnątrz, ponieważ odłamki były w pokoju. Nie było czasu na myślenie. Wyglądał teraz przez pustą framugę. Ani śladu. Nie zauważył nawet, że przeciął sobie stopę na szkle.
- Michał, nie chowaj się! To nie jest zabawne!
Rozpłakał się. Stracił swoją jedyną rodzinę. Jedyną osobę, która go akceptowała. Nie ma już nikogo.
-Co teraz? Co mam robić? Zadzwonić na policję? Nie… Zaginięcie zgłasza się po dwudziestu czterech godzinach. Pójść na noc do Patryka? ( Patryk to jego najlepszy przyjaciel. Dop. Aut.) Nie… Gdyby wrócił w nocy? Przestraszyłby się, że mnie nie ma. Usiadł na łóżku. Otaczała go kompletna pustka. Nie wiedział, co robić, nie wiedział, co myśleć. Ziewnął. Siedział od ponad trzech godzin nic nie robiąc, nie myśląc. Powieki stały się ciężkie, zaś łóżko nadzwyczaj wygodne. Runął na posłanie, odchodząc w krainę Morfeusza.
Fakt, że to nie jest zbyt dużo, ale nie wiem czy warto. Tak więc piszcie co myślicie. Z góry dzięki :3.