Co myślicie o moim wierszu?
M
Motorola1.7k pkt
646 wyświetleń
Nie ma już prawie nic. Odebrano mu niemal wszystko.
Zostały mu tylko sny ogarnięte nienawiścią.
W twardych oczach za ścianą kłamstw
Płacze bezbronne dziecko.
W zemście buduje swe puste królestwo.
Widzę jak ogień płonie w jego sercu.
Trawi jego umysł i duszę. Skazuje na poniewierkę.
Czy jeszcze kiedyś będzie umiał kochać?
Mówi, że nie jest zdolny. Szlocha.
Ale w ukryciu. Płacze samotnie.
Zna dobrze ból i cierpi godnie.
Oszalały, z jednym tylko celem:
Zemstą. Która go od miłości dzieli.
Kiedy dokona jej w pustym zachwycie
Zrozumie i powie: "Zmarnowałem życie."
Załamie ręce i gorzko zapłacze:
"Gdybym był zdolny, aby wybaczyć..."
Zostały mu tylko sny ogarnięte nienawiścią.
W twardych oczach za ścianą kłamstw
Płacze bezbronne dziecko.
W zemście buduje swe puste królestwo.
Widzę jak ogień płonie w jego sercu.
Trawi jego umysł i duszę. Skazuje na poniewierkę.
Czy jeszcze kiedyś będzie umiał kochać?
Mówi, że nie jest zdolny. Szlocha.
Ale w ukryciu. Płacze samotnie.
Zna dobrze ból i cierpi godnie.
Oszalały, z jednym tylko celem:
Zemstą. Która go od miłości dzieli.
Kiedy dokona jej w pustym zachwycie
Zrozumie i powie: "Zmarnowałem życie."
Załamie ręce i gorzko zapłacze:
"Gdybym był zdolny, aby wybaczyć..."