Oszołom jakich mało, ale mimo to nierzadko ma rację. Nie potrafi jednak przedstawić jej w strawny sposób. Gdy pisze felietony, to jeszcze OK, ale gdy wypowiada się ustnie, to zwykle woła o pomstę do nieba.
Poglądy na temat podatków, gospodarki i sądownictwa ma w większej części słuszne, jednak poglądy na temat kobiet, ról płciowych, koedukacji, hierarchii społecznej, stosunków społecznych i rodzinnych ma XIX-wieczne, a nawet XVIII-wieczne, i absurdalne.
JKM twierdzi, że jest wolnościowcem, monarchistą i przeciwnikiem demokracji, według niego monarchie są bardziej wolnościowe niż demokracje - tylko że gdyby tak było, największa wolność byłaby w Arabii Saudyjskiej (która jest monarchią absolutną), a najbardziej zniewolonym państwem świata byłaby Szwajcaria, bo ta jest najbardziej demokratyczna. A w rzeczywistości jest odwrotnie - to w Szwajcarii jest największa wolność, a w Arabii Saudyjskiej surowy reżim, wszechobecna cenzura religijna i zakaz jakiejkolwiek krytyki władz i religii.
JKM wypisuje bzdury na temat ChRL, którą nazywa państwem kapitalistycznym, mimo że w ChRL jest rozbudowana biurokracja i nomenklatura partyjna, która jest uprzywilejowana.