O
olciaaa04446 pkt
1.3k wyświetleń
czy to jest bezsens ? kto by popełnił samobójstwo ? czy ktoś próbował ?
42 odpowiedzi
20
ktoś to myśli o samobójstwie jest słaby psychicznie..nie radzi sobie z problemami..uważają że zakończenie życia jest najlepszym rozwiązaniem..
ja sama miałam takie momenty .. ale przyjaciel pomógł mi się podnieść.;*<33
dała mi też wiele do myślenia śmierć mojego brata ( powiesił się )
wtedy zrozumiałam że życie jest tylko jedno..a mamy wokół siebie ludzi którzy nas naprawdę kochają i zadalibyśmy im wielki ból ochodząc do "innego śiwata".
ja sama miałam takie momenty .. ale przyjaciel pomógł mi się podnieść.;*<33
dała mi też wiele do myślenia śmierć mojego brata ( powiesił się )
wtedy zrozumiałam że życie jest tylko jedno..a mamy wokół siebie ludzi którzy nas naprawdę kochają i zadalibyśmy im wielki ból ochodząc do "innego śiwata".
20
8
Nie są tchórzami, po prostu nie radzą sobie z niektórymi problemami i uważają że samobójstwo to najlepsze wyjście, nie wszyscy mają dobre usłane różami życie. Kiedyś też przypadkiem trafiłem w TV na jakiegoś samobójce który chciał się zabić, ale bał się zabić. Wypowiadał się wtedy pewien psycholog, mówił że samobójcy tak naprawdę nie chcą się zabić tylko mają nadzieje że ich ktoś w tej samej chwili w której będą chcieli się zabić ktoś im pomoże i poda pomocną dłoń. Nie nazywajmy ich tchórzami, bardziej bym tu użył zwrotu "słabi psychicznie".
8
7
Tak jak powiedziala Wika1 jest juz 5 lat z chlopakiem uklada im sie dobrze ja.Ciezko o tym mi pisac ale napisze:bylem w zwiazku grubo ponad 3 lata i gdy ona jechala do lublina i byl wypadek i zginela to nie wiedzialem co z soba zrobic.Pierwsza moja mysla bylo wyjsc na jakis dach gdzies bardzo wysoko i skoczyc albo wziasc kabel lub sznur i sie powiesic i powiem wam ze pomogla mi osoba ktora byla bardzo blisko z moja dziewczyna jej brat jestem z nim kolega do dzisiaj i pomogl mi bardzo ale to bardzo.Tak naprawde to jemu zawdzieczam zycie.I chrom do cb pare slow przeczytaj pare razy slow moze nie moich ale to co napisala Wika1 jezeli raz nei zrozumiesz to przeczytaj to 2 raz ja np zakumalem oco chodzi za 1 razem,Czlowiek ma 1 zycie i musi o nie dbac
7
2
Do mugen: Wiem coś na temat depresji, bo kiedyś się tym interesowałam i dużo o tym czytałam. Ty sobie chyba nie zdajesz sprawy z czym się wiąże depresja. Myślisz że dlaczego ludzie popełniają samobójstwa? Wydarzyło się w ich życiu coś strasznego, np strata ukochanej osoby, pogrążają się w depresji i później jest coraz gorzej. poczytaj trochę na temat depresji.
2
1
Prawda jest taka - czasami samobójstwo to jedyne wyjście. Np. jeśli jesteś psychiczna/ny to nie ma innego wyjścia. Jeśliby nikt Cię nie lubił, nie miałałyś/łbyś żadnych przyjaciół, a twoja własna matka żałowałaby, że Cię urodziła to czy istnieje inne wyjście? W niektórych przypadkach jest tylko jedno- samobójstwo, ale nie we wszystkich!! Moim zdaniem bezsensownie jest podcinać sobie żyły bo np. chłopak/dziewczyna cię rzucił/ła.
Myślę, że samobójstwo jest żałosne, ale oczywiście jak od każdej reguły są wyjątki.
Pozdro
Myślę, że samobójstwo jest żałosne, ale oczywiście jak od każdej reguły są wyjątki.
Pozdro
1
1
Tchórzem? A co jeśli np. osoba którą kochasz ponad życie, która jest sensem twego życia , która trzyma cię przy życiu, dzięki której wiesz że warto żyć, umiera? Jeśli np odchodzi dla innej osoby to wtedy ok, jakoś może można sobie to wytłumaczyć, ale też cierpienie nieuniknione. Ale kiedy coś się wydarzyło i wiesz że już nigdy nie zobaczysz tej osoby?WIEM ŻE PEWNIE TRUDNO JEST WAM TO ZROZUMIEĆ. MI NIE BO JA MAM TĄ PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ I TO JUŻ OD 5 LAT. I WIEM ŻE JĘSLI JEMU COŚ BY SIĘ STAŁO TO BYM TEGO NIE PRZEŻYŁA I NIE PATRZYŁA BYM NA NIC INNEGO. OWSZEM MOŻE BYŁO BY TO TROCHĘ EGOISTYCZNE,ALE GDY NIE MASZ OPARCIA W RODZINIE, KIEDY NIE UKŁADA CI SIĘ Z RODZINĄ, CIĄGLE JAKIEŚ PROBLEMY W DOMU? A JEŚLI NP W RODZINIE JEST OK, TO MIMO TO DLACZEGO MIAŁA BYM CIERPIEĆ, WIEDZĄC ŻE NIE MA OSOBY KTÓRA DAŁA BY MI TYLE SZCZĘŚCIA, Z KTÓRA BYŁA BYM SZCZĘŚLIWA, wiedząc że nikogo już nie pokocham. WTEDY ŻYCIE BYŁO BY BEZ SENSU. WOLAŁA BYM ODEJŚĆ NIŻ POGRĄŻYĆ SIĘ W DEPRESJI, KAŻDEGO DNIA CIERPIEĆ NIEWYOBRAŻALNIE MOCNO. PO CO BYŁO BY MI TAKIE ŻYCIE? A RODZINA? PATRZYŁA BY NA MOJE CIERPIENIE NIE UMIEJĄC MI POMÓC. ZACHĘCAM DO CHWILI REFLEKSJI NA TEN TEMAT. CHROM NAPISAŁ ŻE SAMOBÓJCY BOJĄ SIĘ ŻYCIA. A MOŻE PO PROSTU NIE WIDZĄ SENSU ŻYCIA, NIE MA W ICH SERCACH ANI TROCHĘ RADOŚCI.. SAMOBÓJCY DO EGOIŚCI? CZĘSTO PADAJĄ TAKIE STWIERDZENIA. ALE ŻYĆ Z OGROMNYM CIĘŻAREM NA BARKACH?? DEPRESJA, Z CZYM WIĄŻĄ SIĘ PROBLEMY Z SERCEM, UKŁADEM POKARMOWYM, NERKAMI... TAKICH LUDZI TRZEBA ZROZUMIEĆ. POZDRAWIAM.
1
0
ja pamiętam jak jako mlodszy dzieciak próbowałam popełnić samobójstwo...nawet nie pamiętam powodu<LOL>...poszłam do samochodu i trzaskałam głowę drzwiami...teraz jak sobie to przypomnę to tak mi się chce śmiać...ale tak szczerze, to nawet jeśli życie wydaje się bez sensu to samobójstwo nie jest dobrym rozwiązaniem...lepiej przezyć, a później moze bedzie lepiej...
0
-2
Wika1 Ty sobie przeczytałas, a ja to przezylem i z tego wyszedlem, wiec nie mow mi czym jest depresja. Taka jestes madra i oczytana, ze pojmujesz to schematem znanym z filmow o ktos komus umarl i bedzie deprecha z tego powodu. Oswiece cie i powiem ze ludzie dostaja depresje, bo sa rzeczy w ich zyciu z ktorymi nie potrafia sobie poradzic i niszcza one ich wiare we wlasne mozliwosci, przytlaczaja oraz zaburzajha percepcje.
-2
-3
Nie warto się zabijać..
ludzie się zabijają, bo mają doła i nie potrafią wytrzymać ze sobą ale także z głupoty.. ;/
Nie usiłowałam popełnić samobójstwa i nie wiem jak to jest.. ale sądzę, że nie warto.. przez jedną nie fajną sytuacje chce się odebrać życie a tak na prawdę można przeżyć mnóstwo tych fajnych momentów..
ludzie się zabijają, bo mają doła i nie potrafią wytrzymać ze sobą ale także z głupoty.. ;/
Nie usiłowałam popełnić samobójstwa i nie wiem jak to jest.. ale sądzę, że nie warto.. przez jedną nie fajną sytuacje chce się odebrać życie a tak na prawdę można przeżyć mnóstwo tych fajnych momentów..
-3
-3
W sumie... ja próbowałam się zabić, prawie mi wyszło, a jednak okazało się, że komuś na mnie zależy. Znaczy... przyjaciel uratował mi życie. Nie jestem tchórzem. Po prostu... zawsze jestem sama, nie radzę sobie z tym, no i mam depresje. Teraz myślę, że głupio zrobiłam próbując się zabić, bo jeszcze wiele przede mną. Przykro mi tylko, że będę miała tak kiepskie wspomnienia z dzieciństwa.
-3
-3
Samobójcy to nie tchorze.. Próbowałam nie raz.. Po prostu nie dadzilam sobie z myślami które zapanowaly w moim umyśle.. Po prostu nie dawalam rady sobie z tym,ze ludzie sie śmieją i cieszą życiem a ja mam takiego pecha.. Zawsze gdy mam dola uciekam to głupich rzeczy... Alkohol, papierosy, niekiedy sie tne.. To juz silniejsze ode mnie. Próbując skończyć pograzam sie w tym coraz bardziej i bardziej.. Ehh.. W takich chwilach człowiek traci nadzieje ze cokolwiek może sie jeszcze ułożyć :(
-3
-4
może i tchórze, ale przynajmniej skończą się ich cierpienia. A przy okazji osoby odpowiedzialne za to co wyrządziły odpowiedzą.
Jak ktoś jest słaby psychicznie to w pewnych wypadkach i tak może gorzej skończyć...
Przytoczę fragment utworu "Departure" amerykańskiej grupy Trivium.
"Ucieknij przed całym bólem,całym bólem życia
Pocałunek brzytwy,przedawkowanie dla bólu
Połóż kres mojemu końcowi."
Jak ktoś jest słaby psychicznie to w pewnych wypadkach i tak może gorzej skończyć...
Przytoczę fragment utworu "Departure" amerykańskiej grupy Trivium.
"Ucieknij przed całym bólem,całym bólem życia
Pocałunek brzytwy,przedawkowanie dla bólu
Połóż kres mojemu końcowi."
-4
-4
Po co to robić? Co się przez to zmieni? NA PEWNO nic na lepsze nie zmieni sie od próby samobójczej. Jak w całym życiu- nic nie zmieni się na lepsze samo z siebie, nie mówiąc o poddaniu się. Samo się "dobrze" nie zrobi. Trzeba dążyć do szczęścia i upragnionych celów bo tylko to nam zapewnia szansę, że kiedyś do nich dotrzemy.
-4
-9
Do Wiki1: na pewno nie znajdzie sie sensu zycia, jesli czlowiek sie podda i nawet nie probuje go szukac. Poza tym pomysl, zalozmy ta twoja hipotetyczna sytuacje, myslisz ze twoje samobojstwo byloby rzecza ktora by chcial twoj partner? Nie sadze, raczej chcialby zebys byla szczesliwa. I nie pierdziel glupot jesli chodzi o depresje to jest bardzo powazna choroba ale nie rob z tego czegos ostatecznego z czego czlowiek nie jest w stanie wyjsc. Jest, tyle ze musi tego chciec. A na pewno mu sie nie uda, jesli nie bedzie probowal.
-9
-15
Mugen: O jak mi przykro. "Oswiece cie i powiem ze ludzie dostaja depresje, bo sa rzeczy w ich zyciu z ktorymi nie potrafia sobie poradzic i niszcza one ich wiare we wlasne mozliwosci, przytlaczaja oraz zaburzajha percepcje. " o tym bardzo dobrze wiem. nie musiałeś mnie oświecać. mamy inne poglądy na ten temat, moich nikt nie zmieni. Właśnie o tym pisałam wcześniej. TYLKO SĄ RÓŻNE STOPNIE DEPRESJI.. A TY DOSTAŁEŚ DEPRESJI BO CO DZIEWCZYNA SIĘ NIE CHCIAŁA Z TOBĄ UMÓWIĆ?? JA ROZUMIEM LUDZI KTÓRZY POPEŁNIAJĄ SAMOBÓJSTWO.
-15
-18
Wika1, jestes naprawde glupia szczeniara, skoro wysmiewasz ludzkie problemy... nic ci do tego dlaczego mialem depresje i w jakim stopniu. Jestes naprawde zalosna skoro tak traktujesz ludzkie problemy. Widze ze nie mam w tobie partnera do rozmowy, nie ma z kim rozmawiac i na tym to zakoncze.
-18
-18
to co napisałam zrozumieją tylko te osoby, które mają u boku osobę którą naprawdę Kochają. Nie osoby które zmieniają dziewczyny jak rękawiczki, nie osoby której najdłuższy związek trwał miesiąc czy 2 miesiące czasu. A jeżeli ktoś ma tą drugą osobę przy boku i pomyśli że dał by sobie radę spokojnie, to zapewniam że nie jest to prawdziwa miłość. Bo w prawdziwej miłości nie widzi się świata poza drugą osobą i nie wyobraża sobie bez tej osoby życia. DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ. POZDRAWIAM.
-18
-23
samobójcy? to osoby które nie radzą sobie z życiem i uważają że mają najgorzej we wszechświecie. są samolubni, myślą tylko o sobie. może być też tak, że lubią sobie sprawiać ból i po prostu zabijają się w sposób powolny i bolesny. to są zwykli dumni siebie, zadufani w sobie tchórze. chociaż.. może też być samobójstwo z miłości, ale to już inna bajka. ja pamiętam, kiedyś się cięłam szkłem, czym się dało - przez "miłość" nc. mam teraz nie przyjemne sznyty na rękach, no ale byłam głupia, są konsekwencje, pozdro :)
-23