Mam koleżankę w klasie, która jest świadkiem Jehowy. Jak najbardziej jestem tolerancyjna. Nie chodzi Ona na naszą katechezę, nie raz do szkoły przynosiła gazetki, jakieś zaproszenia. Najbardziej dziwi mnie to, dlaczego oni nie obchodzą urodzin, dnia nauczyciela, dnia kobiet, dnia chłopaka, skoro to prawie, ze nie ma nic wspólnego z wiarą.
5
M
Miss9797
15 lat temu
4
ogólna sekta
beznadziejna według mie
4
B
błękitna
15 lat temu
2
zdadzam sie z disparaitre !
oni sa beznadzieji... a jak juz ulegniesz i przejdzies na ich stronie niestety nie bedzie odwrotu ! oni zniszczyli życie mojej cioci !
2
R
rytmfantasssi
15 lat temu
2
Ja nic do Nich nie mam. Moja koleżanka jest Świadkiem Jehowy czasem opowiada mi o swojej religii i powiem,że jest to ciekawe. Nie wiem czy ona jest tak bardzo wierząca czy w Ich religii każdy jest taki grzeczny. Np. nie przeklina bo u niej to bardzo ciężki grzech i coś tam się może stać, nie mogą podnieść ręki tak jak do przysięgi bo coś tam. Mam jeszcze koleżankę,której ojciec jest Judaistą a mama katoliczką. Lubię słuchać o religiach bo w każdej jest coś innego.
2
C
CzarnaDama
15 lat temu
1
Oni mnie nie obchodzą..
Ale strasznie mnie wkurzają tym że przeważnie przed samymi świętami (takimi jak wielkanoc czy boże narodzenie) ale i nietylko, napastliwie nachodzą nas w domach i namawiają do zmiany wiary...
Wkurza mnie to !!! bo czy my katolicy chodzimy do ich domów i ich namawiamy do zmiany?- Nie ! To niech i onie tego nie robią...
A ich "ofiarami" są głównie osoby zagubione w życiu które szukają sensu istnienia na tym świecie, którzy już od dłuższego czasu zmagają się ze swoimi niepowodzeniami...
Wtedy przychodzi taki jeden z drugim i mówią jaki to "ten ich" bóg jest swietny i że wszystko się ułoży...
1
L
Lalunaa
15 lat temu
0
Świadkowie Jehowi... eeee...;/ Co myślę ? Hmmm...że są strasznie namolni. Wieżą tylko w swoją wiare i nic więcej .Myślą ,że to w co oni wieża jest jedyne i niepowtarzalne ,a to jest nie prawda ! Nie raz chodza po naszej ulicy ,ludzie sie denerwuja i ich wyganiaja ,albo po prostu nie wpuszczaja poniewaz poznaja który to świadek jehowy.... Oni są bardzo sprytni poniewaz czytajac biblie potrafia znalesc kazde slowo ktore ,jest ukryte i nikt by nie znalazl znaja ,biblie na pamiec i widza jak naprowadzic czlowieka ,czlowiek czyli np. ja nie znam dokladsnie biblii a oni znaja ,wiec mowiac nam cos wiedza ze nie znamy biblii tak dobrze i wpajaja nam do glow ze to co w biblii i w co my wiezymy to czesciowa nie prawda ... Tyle na ten temat mam do powiedzenia :P :)
0
E
eliszon
15 lat temu
0
Ja uważam świadków jehowy za coś podobnego do sekty. Chodzą po domach i nagabują ludzi i tylko czekają, aż spotkają kogoś kto jest w trudnej sytuacji życiowej i jest po prostu w dołku. Oni wtedy taką osobę potrafią tak omotać i przeciągnąć do swojej wiary, że nikt nawet nie zauważy kiedy.
I z tego co wiem ich wiara jest bardzo rygorystyczna. Czasem mam wrażenie, że Ci ludzie żyją tylko dla tej wiary... I strasznie denerwuje mnie to ich ciągłe rozdawanie ulotek i gazetek. Jeśli ktoś będzie chciał przejść do ich wiary to to zrobi, ale nie muszą ciągle ludzi zaczepiać...
Ogólnie dopóki mnie nie zaczepiają na ulicy i nie przychodzą do domu to nic do nich nie mam :)
0
L
Lexix
15 lat temu
-1
Co myślę ? Jak dla mnie jest to czyste wpajanie ludziom innych przekonań - nie raz spotkałam się z ludźmi (najczęściej starymi) którzy przychodzą do domu, są strasznie namolni i zarazem uparci. Próbują w jakiś sposób przeciągnąć ludzi na swoją stronę, co mi się zupełnie nie podoba. Nie rozumiem osobiście ich zasad i wiary, są to jednak tylko moje spostrzeżenia i moja opinia :)