co robic?
N
niunia10000 pkt
660 wyświetleń
jestem z chlopakiem prawie 2 lata, od poltora roku ciagle sie klucimy a mimo tego wciaz sie kochamy. kilka dni temu byla taka sytuacja: on zazartowal sobie ze mnie ze az mnie to zabolalo, poklucilismy sie i w rocilam do domu, pozniej dzwonil do mnie, przepraszal, wyznawal milosc, a wczesniej go jeszcze zbluzgalam bo bylam wsciekla. tego samego wieczoru on mial na 22 do pracy, wyszlam z domu, szlam do przyjaciolki, spotkalam po drodze dobrego kumpla, szlam z nim bo mielismy w tym samym kierunku, z samochodu zobaczyl mnie moj chlopak, wyszedl z samochodu i do mojego kumpla "spierdalaj" a ogolnie to sa na czesc bo chlopakowi nie raz o nim opowiadlam. popatrzyl na mnie, na mojego kumpla i widzial ze moj znajomy niesie piwa, wrocil szybko do samochodu i odjechal (tralo to wszystko okolo 2 min), odrazu napisalam smsa ze to nie jest tak jak mysli, napisalam mu prawde ze to byl przypadek ze go spotkalam bo szlam sama od poczatku, niestety nie uwierzyl mi chyba ;( nastepnego dnia spotkalam sie ze swoim zeby pozalatwiac sprawy na miesicie, spedzilismy razem czasu okolo 3 godz, nagle on dostaje tel i musi wczesniej jechac do pracy, nastepnego dnia nic sie nie odzywal az wkoncu sama zadzwonilam, on do mnie z morda wyskakuje ze jest po ciezkiej i dlugiej nocy w pracy i chce spac, zapytalam czy sie jeszcze dzisiaj spotkamy on do mnie ze nie ze dopiero za 2 dni, nastepnego dnia (w sobote dzisiaj) mialam u niego nocowac, wiec sie pytam przez tel czy mam nawet u niego nie nocowac, on mi z tekstem "przeciesz masz <> idz sobie do nich" wkurw*lam sie ;( on sie rozlaczyl, mowilam mu tyle razy ze mam takich i takich przyjaciol, znajomych... kilka z nich znal. ma do mnie pretensje caly czas ze sie widuje od czasu do czasu ze znajomymi a sam ku*wa pije piwsko z kumplami po robocie a nieraz mi mowi ze musi zostac dluzej w pracy a prawda jest taka ze idzie do kumpli... kocham go ale nie wiem juz co robic, mam dosyc juz tego wszystkiego ale jest latwo sie z nim roztac po tak dlugim czasie bycia razem, postanowilam teraz nic sie do niego nieodzywac. co Wy o tym sadzicie? macie jakies rady? ;(;(;(