Oj, to sie teraz rozpisze xd Ale oczywiscie od razu powiem: IDEALNY chlopak dla mnie nie istnieje, kazdy ma jakies wady (ja tez, wiec akceptuje wady innych :]), dlatego moj partner nie musi spelniac tych wszystkich kryterii ;3
1. Podejscie do samego siebie - jesli uwaza, ze jest beznadziejny/glupi/ze do niczego sie nie nadaje - to zapewne tak jest. Nie wierzy w siebie, a takie cos bardzo mnie denerwuje. Ale nie powinien tez byc ZBYT pewny siebie, bo to jest czasami... odrzucajace xd
2. Podejscie do dziewczyn - jesli wszystkie traktuje tak samo (aniolki, dziewczynki moje, moje truskaweczki, itp - typowy babiarz), to nie ma u mnie szans. Musze czuc, ze jestem dla niego wyjatkowa. Ale nie powinien tez krytykowac innych dziewczyn - np. jesli ja powiem, ze podobaja mi sie wlosy mojej kolezanki, nie powinien na nia 'najezdzac' i mowic cos typu: 'no cos ty, sa okropne! Takie tluste, zniszczone, taki nijaki kolor! Twoje sa o wiele lepsze!' - chociaz by mnie skomplementowal, nie podobaloby mi sie jego podejscie do innych. Nie powinien tez 'rozgladac' sie za innymi, mowic rzeczy typu; 'ale dupa!', 'ale laska, widzialas?!' - niech zatrzyma je dla siebie.
3. Styl (bycia/ubierania ;3) - MUSI byc zabawny. Jesli chlopak potrafi mnie rozsmieszyc - juz ma u mnie mega plusa, i wlasciwie zaczyna mi sie podobac ;D Ale nie moze tez przesadzac ze swoja 'smiesznoscia' - musi wiedziec, kiedy wypada zartowac, a kiedy nie. Jesli np. powiem mu, ze kot mi umarl i ze bardzo za nim tesknie (tak sie stalo naprawde...) to nie oczekuje od niego wysmiania, czy tez jakiegos niesmacznego zartu. Powinien umiec mnie przystopowac, kiedy mysli, ze zaszlam z czyms daleko. Pomoc mi sie do czegos zmotywowac (jestem MEGA leniem - nic mi sie nigdy nie chce, ale dobra motywacja zaraz robi ze mnie innego czlowieka ;3). Pomoc mi osiagac swoje cele - i to samo otrzyma ode mnie.
Styl ubierania jest dla mnie wazny, ale nie NAJWAZNIEJSZY. Jasne, to swietnie, jesli chlopak nie nosi sie po osiedlu w 'sliskich' dresach i bluzie z napisem 'HWDP', ale jesli tylko DBA o swoj wyglad, to nic mi to nie przeszkadza - jego styl, jego wybor. Odrzuca mnie jedynie nie dbanie o higiene. Tluste wlosy, pryszcze (z ktorymi NIC nie robi, nawet nie uzywa zelu przeciwko tradzikowi), smrod potu (NAJGORSZE CO MOZE BYC), brudne ubrania - od tych rzeczy czesto cofa mi sie obiad xD Takze dbajcie o higiene chlopcy, bo kazda dziewczyna na to patrzy, i to nie jest zaden wstyd!
4. Akceptowanie mnie taka, jaka jestem - jesli cos mu sie we mnie nie podoba, to dlaczego ze mna jest? Okej, moze powiedziec, ze np w ciemnych wlosach byloby mi ladnie (aktualnie mam jasno brazowe), ale cos typu: 'em, twoje wlosy sa okropne... kiedy ostatnio bylas u fryzjera?' nie przejdzie, to jest po prostu czysta i niegrzeczna krytyka. Jesli np widzi, ze jestem na diecie, i staram sie jak najbardziej moge, nie powinien wyjezdzac z tekstem typu: 'wiesz, kochanie, ta twoja dieta to nie bardzo dziala...', tylko powinien mnie bardziej zmotywowac, powiedziec cos w stylu: 'a moze jutro wybierzemy sie razem na wycieczke rowerowa/na basen? Wiem, ze jestes na tej swojej durnej diecie, ale powinno sie laczyc przyjemne z pozytecznym ;)' i bedzie git :D Jesli cos mu sie jednak we mnie nie podoba, i juz nie moze wytrzymac bez powiadomienia mnie o tym, moze to zrobic delikatnie ;3 zrzucic bombe, ale poslodzic komplementem ('niezbyt podoba mi sie dzisiaj twoj makijaz... ale twoje nogi wygladaja kapitalnie w tych koturnach!'). Takie male rzeczy :)
5. Niech nie trzyma sie mnie jak rzep psiego ogona - ja tez bym mu tego nie robila. Nie potrzebuje miliona smsow od chlopaka, mowiacych, jak bardzo mnie kocha - wtedy te slowa zaczna tracic sens i znaczenie. Nie potrzebuje rozmawiac z nim codziennie przez trzy godziny przez telefon - ja mam swoje sprawy, on ma swoje. Jesli on bedzie szanowac moja przestrzen, ja bede robic to samo :)
No i w sumie to tyle. Baardzo duzo, sama o tym wiem, ale jak juz wczesniej napisalam, nie oczekuje, ze kiedykolwiek takiego chlopaka spotkam. Napisalam tylko to, co cenie u chlopakow, jak bylo w pytaniu:)