Przejdź do treści głównej

Co robić, pomóżcie... Od 2 lat nie mam śluzu...

C
crossowa53 pkt
531 wyświetleń
lubrykacyjnego.
Wiązałam to z blokadą psychiczną ponieważ wcześniej był.
Teraz kojażąc fakty przypominam sobie, że jego zatrzymanie było po pierwszej wizycie w szpitalu(zabieg z narkozą). Nie bardzo miałam jak się umyć bo miałam nogę w gipsie i podcierałam się mokrymi chusteczkami...
pół roku temu znów byłam w szpitalu i znów ta sama sytuacja... Zauważyłam też, że gdy ten śluz powinien się wydobywać, czuję ból a teraz czuję gulkę w okolicy pochwy. Z tego co się dowiedziałam patrząc na objawy to prawdopodobnie jest to zatkanie gruczołu bartoliniego, czyli tego co wydala ten śluz lubrykacyjny. mam 15 lat w czerwcu konczę 16, a wiem że od 16 lat można iść samemu. Wiem, że potrzebna jest albo antybiotykoterapia albo nakłuwanie lub w najgorszym przypadku szpital... Jestem dziewicą. Chciałabym się wybrać do ginekologa, ale moje relacje z mamą i resztą rodziny są złe.. Jedyny dobry kontakt mam z ojcem. Ale rozmowa z nim o takich sprawach nie jest najlepszym rozwiązaniem (przeciez nie pujdzie ze mną do gina)... Mama jest straszną gadułą.. Gdy dostałam pierwszej miesiączki, wiedziała o tym praktycznie cała jej praca, a są to ludzie których baaardzo dobrze znam. Wiec nie wyobrażam sobie rozmowy z nią o takiej sprawie, gdyz musiałabym chodzić wtedy z torbą na głowie bo wszyscy by wszystko wiedzieli. Myślałam nad leczeniem objawowym, żeby iść do apteki i kupić jakieś maści czy czoś... Ale ten guz jest, pobolewa, a w środku jest ten śluz, który nie może się wydostać... Kuurde , co robić, komu się zwierzyć, z kim tam iść, co byście zrobily na moim miejscu?:( Proszę o szybką poradee...

6 odpowiedzi

no niby mam, ale Ona nie jest moim opiekunem prawnym i nie moze podpisać zgody na ewentualne przekłuwanie, czy wypisanie tabletek, czy czopków...Czy jakiekolwiek leczenie.. :(
I w tym tkwi problem... Bo strach mogę przezwyciężyć, ale nie mam zgody..:(
4
C

crossowa

15 lat temu

Koniecznie idź z tym do ginekologa. Nie wiem na ile jest to poważne, ale chyba nie chcesz, żeby było jeszcze gorzej. Myślę, że powinnaś poprosić przyjaciółkę ;) Chyba że ta opcja też odpada. Wtedy nie pozostaje Ci nic innego, jak tylko samej sobie z tym poradzić...
3
C

cherry

15 lat temu

A może masz jakąś przyjaciółkę, z którą mogła byś o tym porozmawiać i pójść razem z nią?
0
P

patrycja17121

15 lat temu

Radzę ci pogadać z mamą. Do czerwca twój stan może się pogorszyć i wtedy jedynym rozwiązaniem będzie szpital. Jeśli twojej kontakty z mamą są aż tak bardzo złe to poproś o pomoc starszą koleżankę, ciocię lub kogoś z rodziny.
-2
K

katbest

15 lat temu

No proszę.
Pytanie było kierowane do płci żeńskiej, ale jakiś samiec też musiał wtrącić swoje 2 grosze, w dodatku głupio komentując. A żeby Ci ***** obcięło to poczujesz wtedy ten ból co przezywają kobiety, wtedy będziemy mogli pogadać ;/ Ochh jak ja niee lubie wrednych samców.!
Dla was to raczej saaaame przyjemności, a kobiety cierpią .! ;/
-4
C

crossowa

15 lat temu

Z tym podpisywaniem to jakieś chore jest. A gdyby tak matka nie chciała podpisać, to co? Dziewczyna męczyć się ma... I to jest właśnie polski NFZ ;/
-4
C

cherry

15 lat temu