co robic?;(
L
loczek2592 pkt
652 wyświetlenia
pytam Was, ponieważ nikt z moich znajomych nie udzielil mi sensownej odpowiedzi..mianowice wczoraj mój chlopak po 17 poszedl do kolegi, ja w tym czasie spotkalam sie z kolezanka.. bylam wolna juz o godzinie 9, natomiast on sie nie odezwal.. po 11 zaczęlam sie martwic ze cos sie stalo, pislam mu smsy ale nie odpisywal. niedawno moj kolega umarl w wypadku samochodowym..balam sie ze on tez mial wypadek, cala noc nie spalam, plakalam..rano zadzwonilam do niego. nie odebral. potem napisal mi smsa : "dzień dobry kochanie ;** dobrze ze dzwonilas bo nie ustawilem sobie budzika". bylam w szoku. nawet nie napisal przepraszam, nic...napisalam mu ze jakby tu stal to by chyba ode mnie dostal...a on tylko ze przepraszam i ze upil sie wczoraj 3 moze 4 piwami w co oczywiscie nie wierze...spotkalam go rano na kilometr walilo od niego gorzala...co robic..za kare nie odzywam sie do niego a on pisze jakby nic sie nie stalo...doradzcie mi co o tym myslicie i co wy byscie zrobili.. przesadzam z tym nieodzywaniem sie?