Co sądzicie? Czy mogę oddać ten wiersz na...
R
renataaa4.3k pkt
801 wyświetleń
ocenę, czy lepiej coś w nim poprawić? ;)
Słyszę pukanie do drzwi, otwieram oczy
i widzę tylko ciemność.
Wstaję, choć nie zapalam światła,
idę do drzwi, pociągam za klamkę,
lecz nikogo tam nie ma.
Rozglądam się wokół, spoglądam na dół
i na wycieraczce zauważam kopertę.
Otwieram ją, czytam zamazane słowa:
"Chodź za mną".
I nagle ten chłodny podmuch wiatru.
Kartka wymyka mi się z rąk,
wiruje w powietrzu.
Idę za nią jak zaczarowana.
Mijam zakamarki, która tak dobrze znam.
Wchodzę w te wąskie uliczki,
Gorajską, Wesołą, Cichą,
w oddali widzę zalew.
Tak, to przy tamtym klonie się poznaliśmy.
Przechodzę obok kościoła
i zatrzymuję się na rynku.
Wiatr ucicha, kartka opada na dół,
a ja stoję tu sama.
Zamykam oczy i widzę cię w świetle księżyca,
pośród pustych stolików naszej ulubionej kawiarni.
Ty mnie nie widzisz,
więc odchodzę.
Frampol, ta mała mieścina
a tyle wspomnień.
Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę.
Słyszę pukanie do drzwi, otwieram oczy
i widzę tylko ciemność.
Wstaję, choć nie zapalam światła,
idę do drzwi, pociągam za klamkę,
lecz nikogo tam nie ma.
Rozglądam się wokół, spoglądam na dół
i na wycieraczce zauważam kopertę.
Otwieram ją, czytam zamazane słowa:
"Chodź za mną".
I nagle ten chłodny podmuch wiatru.
Kartka wymyka mi się z rąk,
wiruje w powietrzu.
Idę za nią jak zaczarowana.
Mijam zakamarki, która tak dobrze znam.
Wchodzę w te wąskie uliczki,
Gorajską, Wesołą, Cichą,
w oddali widzę zalew.
Tak, to przy tamtym klonie się poznaliśmy.
Przechodzę obok kościoła
i zatrzymuję się na rynku.
Wiatr ucicha, kartka opada na dół,
a ja stoję tu sama.
Zamykam oczy i widzę cię w świetle księżyca,
pośród pustych stolików naszej ulubionej kawiarni.
Ty mnie nie widzisz,
więc odchodzę.
Frampol, ta mała mieścina
a tyle wspomnień.
Mam nadzieję, że kiedyś tam wrócę.