No właśnie chodziło mi o ten aspekt bezmyślnego niszczenia tego czegoś z papieru, co jednak (niestety) stawiane jest na półkach z książkami i jest w formie książki. :)
W szkole uczą do książek szacunku, tego, żeby ich nie niszczyć, a potem idzie taka dziesięciolatka do Empiku, widzi "Zniszczę tę książkę" czy inne cholerstwo, uznaje to bezkrytycznie za książkę i potem do tego, co jest prawdziwą, wartościową książką, ma zero szacunku. :/
7
X
xGeorgia
10 lat temu
7
Akurat twierdzenie, że książki służą do czytania jest nieco nietrafione, bo coś takiego też można czytać jeśli ktoś zechce i się uprze (a przynajmniej część z nich). Za to typowe podręczniki to też książki, a przecież funkcja czytania nie jest w nich najważniejsza (tym bardziej jeśli zawierają jakieś ćwiczenia praktyczne). Ale poza tym pełna zgoda, te cosie stanowczo nie są książkami a to samo można sobie robić z kupionym za kilka złotych arkuszem papieru lub blokiem do rysowania.
7
B
Blackspirit
10 lat temu
4
Książki służą do czytania, więc takie cuda w ogóle nie powinny być nazywane książkami. I powtórzę po Blackspirit - to tylko dowód na to, że najłatwiej zarobić na idiotach, wystarczy dostosować swój idiotyczny pomysł na biznes do poziomu określonej grupy docelowej.
4
X
xGeorgia
10 lat temu
-1
Typowy dowód na to, że na wszystkim można zarobić - wystarczy znaleźć idiotów, którzy to kupią. Z drugiej strony również dowód na to, że idiotów nigdy nie brakuje.