38 odpowiedzi
27
Są jednak osoby, które wyszły z tego i napisały książkę jak radzić sobie z homoseksualizmem.
Myślę, iż jest to najlepsze potwierdzenie, że mamy do czynienia z pewnymi zaburzeniami psychiki, które umiejętnie leczone, pomagają dostrzec moralny obraz na rzeczywistość.
We wcześniejszej opinii wyraźnie uwydatniłem takie słowa jak ;
"Możliwe, iż tego rodzaju schorzenia, wywodzą się ze środowiska, bądź indywidualnych przeżyć (np. większe zrozumienie u płci żeńskiej, a częste zawody miłosne u mężczyzn, przebywanie w środowisku homoseksualistów)" oraz
"Dla mnie liczy się szczęście drugiego człowieka i jeżeli ma je osiągnąć w owy sposób to nie powinniśmy ingerować w jego życie, gdyż każdy sam decyduję o własnym losie."
Mówiąc o nieumiejętności zdefiniowania swoich popędów, bardziej na uwadze miałem biseksualistów, aniżeli homoseksualistów, jednak we wcześniejszym poście nie rozgraniczyłem tego - i tutaj mój błąd..
Myślę, że nasz tok myślenia w tej sprawie jest niemalże identyczny i zupełnie nie masz powodów do sądzenia, iż diametralnie on się różni.
Myślę, iż jest to najlepsze potwierdzenie, że mamy do czynienia z pewnymi zaburzeniami psychiki, które umiejętnie leczone, pomagają dostrzec moralny obraz na rzeczywistość.
We wcześniejszej opinii wyraźnie uwydatniłem takie słowa jak ;
"Możliwe, iż tego rodzaju schorzenia, wywodzą się ze środowiska, bądź indywidualnych przeżyć (np. większe zrozumienie u płci żeńskiej, a częste zawody miłosne u mężczyzn, przebywanie w środowisku homoseksualistów)" oraz
"Dla mnie liczy się szczęście drugiego człowieka i jeżeli ma je osiągnąć w owy sposób to nie powinniśmy ingerować w jego życie, gdyż każdy sam decyduję o własnym losie."
Mówiąc o nieumiejętności zdefiniowania swoich popędów, bardziej na uwadze miałem biseksualistów, aniżeli homoseksualistów, jednak we wcześniejszym poście nie rozgraniczyłem tego - i tutaj mój błąd..
Myślę, że nasz tok myślenia w tej sprawie jest niemalże identyczny i zupełnie nie masz powodów do sądzenia, iż diametralnie on się różni.
27
14
Kozi12 jak to ładnie ująłeś to jeden przyjmuje funkcję kobiety - i to też nie zawsze. Oczywiście, że niektórzy się z tym obnoszą i z kilometra widać, że to typ "gej, najlepszy przyjaciel kobiety", ale są i tacy, którzy niczym się od reszty nie różnią i gdyby się nie przyznali to nikt nie podejrzewałby ich o homoseksualizm.
Co do części o niezdolności do zdefiniowania swojej orientacji mam mocno inną opinię. Otóż jest to dla mnie raczej na zasadzie "każdy zasługuje na miłość, bez względu na wygląd, płeć czy rasę". Jeśli kobieta przez całe swoje życie natknęła się tylko na ... i w końcu ma szansę znaleźć szczęście z inną kobietą dlaczego ma z niego rezygnować? Czy to znaczy, że nie potrafi się zdefiniować?
DarkPablos niewiele wiesz o seksualności, również człowieka, prawda? Homo i biseksualizm może i są odchyłami, ale nie są zboczeniami jak pedo czy zoofilia, do której próbujesz to przyrównywać. I są rzeczą normalną. Zwłaszcza, że bi i homoseksualizm występuje bardzo powszechnie w świecie zwierząt, a mieszanie się z innymi gatunkami - nie. Zważ też, że orientacja to kwestia genów, a zboczenia psychiki, inne podłoże, inne rzeczy, nie do porównania.
Że już nie wspomnę o kretyńskim argumencie, że ponoć natura się ich wypiera. Gdyby tak robiła to materiał genetyczny oznaczający homo i biseksualizm dawno by zanikł. Jednak ilość takich osób pozostaje stała (około 10% społeczeństwa), bo co z tego, że nie mogą mieć dzieci ze sobą, skoro mogą wychować te z innych związków lub cudze? Są tak samo przydatni w stadzie jak wszyscy inni, Matka Natura nic do nich nie ma.
Co do części o niezdolności do zdefiniowania swojej orientacji mam mocno inną opinię. Otóż jest to dla mnie raczej na zasadzie "każdy zasługuje na miłość, bez względu na wygląd, płeć czy rasę". Jeśli kobieta przez całe swoje życie natknęła się tylko na ... i w końcu ma szansę znaleźć szczęście z inną kobietą dlaczego ma z niego rezygnować? Czy to znaczy, że nie potrafi się zdefiniować?
DarkPablos niewiele wiesz o seksualności, również człowieka, prawda? Homo i biseksualizm może i są odchyłami, ale nie są zboczeniami jak pedo czy zoofilia, do której próbujesz to przyrównywać. I są rzeczą normalną. Zwłaszcza, że bi i homoseksualizm występuje bardzo powszechnie w świecie zwierząt, a mieszanie się z innymi gatunkami - nie. Zważ też, że orientacja to kwestia genów, a zboczenia psychiki, inne podłoże, inne rzeczy, nie do porównania.
Że już nie wspomnę o kretyńskim argumencie, że ponoć natura się ich wypiera. Gdyby tak robiła to materiał genetyczny oznaczający homo i biseksualizm dawno by zanikł. Jednak ilość takich osób pozostaje stała (około 10% społeczeństwa), bo co z tego, że nie mogą mieć dzieci ze sobą, skoro mogą wychować te z innych związków lub cudze? Są tak samo przydatni w stadzie jak wszyscy inni, Matka Natura nic do nich nie ma.
14
6
Nie walczę z czymś, na co nie mam większego wpływu - jestem bardzo neutralnym człowiekiem.
Dla mnie liczy się szczęście drugiego człowieka i jeżeli ma je osiągnąć w owy sposób to nie powinniśmy ingerować w jego życie, gdyż każdy sam decyduję o własnym losie.
Jeżeli nie dotyka to mojej osoby jestem w stanie tolerować jej odmienność pod warunkiem, że nie obnoszą się z tym publicznie.
Większą wagę przywiązuję do wartości danej istoty, aniżeli do tego z kim sypia.
Dla mnie może być w związku nawet z diabłem, ale jeżeli będzie reprezentować swoją postawą człowieka, a nie tylko wyznawać ów miano, zyska w moich oczach na wartości.
Osobiście homo, czy biseksualistów traktuję nieco jak osoby podupadłe, które nie potrafią odpowiednio zdefiniować swoich popędów, jak i jasno określić swojej orientacji.
Możliwe, iż tego rodzaju schorzenia, wywodzą się ze środowiska, bądź indywidualnych przeżyć (np. większe zrozumienie u płci żeńskiej, a częste zawody miłosne u mężczyzn, przebywanie w środowisku homoseksualistów)
Gdybyśmy jednak, zdobyli się na akceptacje mniejszości seksualnych, to jak dla mnie, byłoby to równoznaczne z akceptacją np.zoofilii. Różniłoby się to tylko obiektem pożądania i upodobaniem seksualnym.
Również ma to się do prokreacji, która w przypadku dwóch tych samych płci, stwarza przeszkody niemalże nie do ominięcia.
Rozumiem użytkownika @ Tao : rozumiem, iż jesteś czystym heterykiem z krwi i kości W Twoim poprzednim poście padły takie słowa jak " (...) Otóż na samą myśl o tym, że facet uprawia seks z facetem, albo dziewczyna, z dziewczyną dostaję lekkich mdłości." Chciałbym się skupić na końcowej treści. Wytłumacz mi, jak to jest możliwe, iż myśl o uprawiających seks lesbijkach, budzi w Tobie pewnego rodzaju odrazę?
Nie chodzi mi o to, byś zakrywał się moralnością, bądź innego rodzaju powszechnie przyjętymi zasadami i prawami, które zostały zaakceptowane przez większości społeczeństwa. Z doświadczenia wiem, iż widok takowych dziewcząt, jest czymś silnie oddziałującym na popęd i chyba nie jedyny tak uważam.
Ciekawi mnie jak jest z Tobą : )
Dla mnie liczy się szczęście drugiego człowieka i jeżeli ma je osiągnąć w owy sposób to nie powinniśmy ingerować w jego życie, gdyż każdy sam decyduję o własnym losie.
Jeżeli nie dotyka to mojej osoby jestem w stanie tolerować jej odmienność pod warunkiem, że nie obnoszą się z tym publicznie.
Większą wagę przywiązuję do wartości danej istoty, aniżeli do tego z kim sypia.
Dla mnie może być w związku nawet z diabłem, ale jeżeli będzie reprezentować swoją postawą człowieka, a nie tylko wyznawać ów miano, zyska w moich oczach na wartości.
Osobiście homo, czy biseksualistów traktuję nieco jak osoby podupadłe, które nie potrafią odpowiednio zdefiniować swoich popędów, jak i jasno określić swojej orientacji.
Możliwe, iż tego rodzaju schorzenia, wywodzą się ze środowiska, bądź indywidualnych przeżyć (np. większe zrozumienie u płci żeńskiej, a częste zawody miłosne u mężczyzn, przebywanie w środowisku homoseksualistów)
Gdybyśmy jednak, zdobyli się na akceptacje mniejszości seksualnych, to jak dla mnie, byłoby to równoznaczne z akceptacją np.zoofilii. Różniłoby się to tylko obiektem pożądania i upodobaniem seksualnym.
Również ma to się do prokreacji, która w przypadku dwóch tych samych płci, stwarza przeszkody niemalże nie do ominięcia.
Rozumiem użytkownika @ Tao : rozumiem, iż jesteś czystym heterykiem z krwi i kości W Twoim poprzednim poście padły takie słowa jak " (...) Otóż na samą myśl o tym, że facet uprawia seks z facetem, albo dziewczyna, z dziewczyną dostaję lekkich mdłości." Chciałbym się skupić na końcowej treści. Wytłumacz mi, jak to jest możliwe, iż myśl o uprawiających seks lesbijkach, budzi w Tobie pewnego rodzaju odrazę?
Nie chodzi mi o to, byś zakrywał się moralnością, bądź innego rodzaju powszechnie przyjętymi zasadami i prawami, które zostały zaakceptowane przez większości społeczeństwa. Z doświadczenia wiem, iż widok takowych dziewcząt, jest czymś silnie oddziałującym na popęd i chyba nie jedyny tak uważam.
Ciekawi mnie jak jest z Tobą : )
6
5
Tao, musisz więc bać się albo każdego, albo nikogo, bo jakbyś spotkał na ulicy to przecież nawet byś nie poznał, że ten ktoś jest bi. Nie ma tego wypisane w każdym razie na czole, ani w żadnym innym miejscu. Poza tym nie rozumiem co jest obrzydliwszego w pociągu do obu płci niż do tylko jednej.
5
1
@Blackspirit : Myślę, że leczenie jest jednak czymś więcej, aniżeli wchodzeniem w podświadomość i wzbudzaniem sztucznego poczucia winy.
Jak każdy zabieg o podłożu psychiatrycznym, wymaga głębszej ingerencji w przeszłość i odkrycia rzeczywistych przyczyn takiej, a nie innej postawy ku życiu.
Jednak coś musi w tym być, że "nawrócony" homoseksualista, piszę książkę, która ma dogłębnie trafić w umysł zagubionego w otaczającej go rzeczywistości człowieka.
Gdyby to jednak chorobą nie było, ludziom nie udawałoby się temu zażegnać.
Praktycznie jest to wykonalne, natomiast teoretycznie jest to mało możliwe, gdyż wiele osób nie podejmie się leczenia, co w pełni rozumiem.
Jak każdy zabieg o podłożu psychiatrycznym, wymaga głębszej ingerencji w przeszłość i odkrycia rzeczywistych przyczyn takiej, a nie innej postawy ku życiu.
Jednak coś musi w tym być, że "nawrócony" homoseksualista, piszę książkę, która ma dogłębnie trafić w umysł zagubionego w otaczającej go rzeczywistości człowieka.
Gdyby to jednak chorobą nie było, ludziom nie udawałoby się temu zażegnać.
Praktycznie jest to wykonalne, natomiast teoretycznie jest to mało możliwe, gdyż wiele osób nie podejmie się leczenia, co w pełni rozumiem.
1
0
@Tao - W kontekście oceniania czy coś jest ochyłem od normy czy nie, nie ma znaczenia czy omawiamy tu stosunek homoseksualny człowieka z człowiekiem, czy stosunek zoofilski człowieka ze zwierzęciem. I jedno i drugie jest odchyłem. Sama natura się ich wypiera nie dając im możliwości wydawania na świat potomstwa.
0
0
@nidzgorska : Wszystko, o czym mówisz w początkowej treści swojego odniesienia do mojej osoby, podkreśliłem w mojej pierwszej opinii.
Jestem osobnikiem nad wyraz elastycznym i neutralnym, więc nie przeszkadza mi, że pewna osoba dysponuję, takimi, a nie poglądami na seksualność.
Nie ma potrzeby robić z Polski drugiej Holandii, pod względem obyczajów.
W dniu dzisiejszym homoseksualiści za pomocą ulicznych demonstracji, parad i marszy równości, domagają się akceptacji i ukazania dyskryminacji przez homofobów.
Kolejnym ich krokiem, będzie poszerzanie swoich przywilejów i walczenie o prawa nad opieki nad dzieckiem.
Toleruję ich odmienność, natomiast nie akceptuję ich sposobu bycia.
Jestem osobnikiem nad wyraz elastycznym i neutralnym, więc nie przeszkadza mi, że pewna osoba dysponuję, takimi, a nie poglądami na seksualność.
Nie ma potrzeby robić z Polski drugiej Holandii, pod względem obyczajów.
W dniu dzisiejszym homoseksualiści za pomocą ulicznych demonstracji, parad i marszy równości, domagają się akceptacji i ukazania dyskryminacji przez homofobów.
Kolejnym ich krokiem, będzie poszerzanie swoich przywilejów i walczenie o prawa nad opieki nad dzieckiem.
Toleruję ich odmienność, natomiast nie akceptuję ich sposobu bycia.
0
0
@DarkPablos: odnoszę wrażenie, że odchodzisz trochę od tematu, gdyż w temacie jeszcze 'ludzkim' wchodzisz w tematy, które równe są przestępstwu, jaki czystą chorobą psychiczną (bo inaczej nie nazwę nekrofilii, czy zoofilii). Można znieść jeszcze widok homoseksualistów i biseksualistów. Pedofilia jest rzeczą, za którą ludzie, nie powinni ujrzeć światła dziennego, a zoofilia, czy nekrofilia jest to... nie wiem, czy istnieje w naszym języku słowo, które może określić to skrzywienie. Wydaje mi się, że wszyscy bi, czy jacykolwiek geje, to są ludzie w miarę normalni. Są (w większości) z własnego wyboru, więc pewien rodzaj tolerancji im się należy. Równie dobrze możeszpobić metala, za to że słucha metalu, a nie rocka. To ma ten sam sens.
0
-1
Pfi, kozi12, proszę, nie mów, że naprawdę jesteś na tyle naiwny, żeby sądzić, że na portalu dla dzisiejszych nastolatków będzie coś takiego jak "epickie pytania, jak i poważne dyskusje, na których warto scentralizować swoją uwagę". Jak się zdarzy takie jedno na milion to i tak dużo.
-1
-1
Oh, więc wybacz, tak to brzmiało gdy zacząłeś pisać o stwórcy.
Nadal jednak jest to zgodne z naturą, bo wiele zwierząt nie mających problemów ze spotkaniem osobnika przeciwnej płci również praktykuje homoseksualizm. Na przykład szympanse bonobo, u których zachodzi to w każdym wieku, czy delfiny, gdzie u pewnych gatunków jest to nawet pewien rodzaj tradycji (dwa samce dobierają się parę, dorastają i kopulują razem, wybierają sobie samicę i we trójkę wychowują wspólne potomstwo). Nie jestem więc w stanie zrozumieć czemu tak uparcie walisz głową w mur, jak dla mnie, twierdząc, że jest to sprzeczne z naturą podczas gdy nie ma żadnych przeciwwskazań, które by dała - o możliwości wychowywania potomstwa już pisałam - czy nawet znaku pod tytułem "robią to tylko ludzie, a więc to choroba cywilizacyjna".
Nadal jednak jest to zgodne z naturą, bo wiele zwierząt nie mających problemów ze spotkaniem osobnika przeciwnej płci również praktykuje homoseksualizm. Na przykład szympanse bonobo, u których zachodzi to w każdym wieku, czy delfiny, gdzie u pewnych gatunków jest to nawet pewien rodzaj tradycji (dwa samce dobierają się parę, dorastają i kopulują razem, wybierają sobie samicę i we trójkę wychowują wspólne potomstwo). Nie jestem więc w stanie zrozumieć czemu tak uparcie walisz głową w mur, jak dla mnie, twierdząc, że jest to sprzeczne z naturą podczas gdy nie ma żadnych przeciwwskazań, które by dała - o możliwości wychowywania potomstwa już pisałam - czy nawet znaku pod tytułem "robią to tylko ludzie, a więc to choroba cywilizacyjna".
-1
-1
@Nidzgorska "Skoro normalne pary caluja, badz przytulaja sie w miejscu publicznym to pary BI maja takie samo prawo"
- Idąc Twoim tokiem myślenia: Skoro pary heteroseksualne, homoseksualne i bi mają prawo przytulać się i dawać sobie buziaki w miejscach publicznych, to i zoofile mają prawo kopulować ze zwierzątkami na ulicy, pedofile mają prawo realizować swoje seksualne potrzeby z dziećmi, a nekrofile mają prawo bawić się Twoim ciałem, bądź kogoś z Twojej rodziny po waszej śmierci. Równouprawnienie musi być, prawda?
- Idąc Twoim tokiem myślenia: Skoro pary heteroseksualne, homoseksualne i bi mają prawo przytulać się i dawać sobie buziaki w miejscach publicznych, to i zoofile mają prawo kopulować ze zwierzątkami na ulicy, pedofile mają prawo realizować swoje seksualne potrzeby z dziećmi, a nekrofile mają prawo bawić się Twoim ciałem, bądź kogoś z Twojej rodziny po waszej śmierci. Równouprawnienie musi być, prawda?
-1
-1
@Tao : Nie sadze by podczas 'blachej rozmowy' jakikolwiek czlowiek gej czy bi rzucilby tego typu tekst. Osoby o takiej orientacji seksualnej tez potrafia byc romantyczni, przeciez to tacy sami ludzie jak wy wszyscy. Widac nie spotkales sie jeszcze z osoba Biseksualna, a przydaloby Ci sie takie spotkanie.
-1
-2
@nidzgorska: mój dobry przyjaciel (świętej pamięci) był biseksualistą i właśnie podczas jakiejś takiej rozmowy wyskoczył do mnie z takim tekstem, co przyjąłem za żart. Potem dopiero po 2 dniach dowiedziałem się, że mówił to 'serio'. Więc proszę nie mów mi, że potrzebuję takiego spotkania, bo wiele tej osobie zawdzięczam.
-2
-2
@nidzgorska: Jeżeli jest się 'normalną' (przepraszam, nie znalazłem innego słowa) osobą i za przyjaciela ma się takiego bi, to na prawdę nie jest niczym 'fajnym' kiedy kumpel podczas błahej rozmowy... hmm... o koszykówce rzuci tekstem: 'prześpisz się ze mną?'
@Blackspirit: nie nazwałbym swojej postawy strachem, lecz ostrożnością, ale postrzegaj to jak chcesz.
@Muciacia: Rozumiem, że uraziło Cię zdanie o moim obrzydzeniu do takich osób. Otóż na samą myśl o tym, że facet uprawia seks z facetem, albo dziewczyna, z dziewczyną dostaję lekkich mdłości.
@Blackspirit: nie nazwałbym swojej postawy strachem, lecz ostrożnością, ale postrzegaj to jak chcesz.
@Muciacia: Rozumiem, że uraziło Cię zdanie o moim obrzydzeniu do takich osób. Otóż na samą myśl o tym, że facet uprawia seks z facetem, albo dziewczyna, z dziewczyną dostaję lekkich mdłości.
-2
-2
Wedlug mnie to calkiem normalne , tak jak geje czy lesbijki .. Sa to tacy sami ludzie jak my i powinnismy ich tolerowac.. Top nie ich wina , ze podniecaja je obie plci ... i przeciwna i ta sama .. wiec Tao my tolerujemy Twoje zdanie , chociaz nie wiem , czy jest tu mile widziane... Biseksualizm jest calkiem noramlny . pozdrawiam .. Muciacia
-2
-2
Rzeczą oczywistą jest, że się wyróżniają z grupy społeczeństwa i odnoszę wrażenie, że przy takich ludziach należy być ostrożnym. Nie wiadomo, co taka osoba może powiedzieć, jak może zareagować. Biseksualizm, nie uważam za normalny i odczuwam pewnego rodzaju obrzydzenie do takich osób, jednak je toleruję.
-2
-3
Moze jednak zakonczmy ten temat, bo moga z tego wyjsc niechciane awantury. Chcialam sie dowiedziec jaka jest opinia innych na ten temat. Jak widac kazdy ma odmienne zdanie na ten tamat i ma do niego pelne prawo. Aczkolwiek DarkPablos nie wydaje mi sie zeby porównywanie zoofilów do biseksualistów mialo jakiekolwiek znaczenie w tej sprawie i nie wydaje mi sie, zeby czlowiek mógl czuc pociag czy zauroczenie do zwierzecia.. Ale zostawmy to juz. Dziekuje za opinie.
-3
-5
Moim pryzmatem odniesienia również nie jest kościół, ani żadna religia monoteistyczna.
Stosunek homoseksualistów przede wszystkim jest uboższy o możliwości, jak i niezgodny z naturą.
Gdyby jednak coś, co czynią należało do norm, to człowiek zostałby zaopatrzony w pochwę i członka, bez możliwości samoczynnego zapłodnienia.
U zwierząt natomiast sprawa ma się nieco inaczej.
Z uwagi na to, iż niektóre zwierzęta, po ukończeniu okresu pokwitaniowego, żyją dość krótko, ich tendencje do bliskości homoseksualnych spowodowane są ich popędem oraz chęcią zaspokojenia własnych potrzeb
Czasami ich osamotnienie od płci przeciwnej nie pomaga im w tym jak np. ośmiornice, u których istnieje nikła możliwość spotkania swojego towarzysza, odmiennej płci.
Bywają również przypadki, gdzie ich zachowanie możemy wyjaśnić zwiększeniem możliwości przekazania swego materiału genetycznego.
-5
-5
Biseksualizm, homoseksualizm. pedofilia, zoofilia, nekrofilia itp dewiacje to choroby psychiczne. Jak każda choroba, powinno się z tego leczyć. Jednak ludzie wolą nic z tym nie robić. Znajdą głupie tłumaczenie swojego zboczenia, żądają tolerancji i nadawania im praw. Ludzkość coraz mniej przypomina istoty rozumne, a coraz bardziej zwierzęta...
-5
-6
@nidzgorska : Tutaj, jak widać zostały zmieszane dwa poglądy.
Homo i biseksualne, z czego to drugie, jest wycentrowane po środku.
Paweł jak uważam, miał na myśli odchyłek od normy i wyznawanie poglądów niezgodnych z naturą.
Wskutek tego, pojawiło się zestawienie porównawcze, pomiędzy mniejszościami seksualnymi.
Jeżeli zaakceptujemy prawnie homoseksualną działalność, reprezentanci owego poglądu, będą walczyć o więcej przywilejów, jak np. prawo opieki nad dzieckiem z ośrodka adopcyjno-opiekuńczego.
W przypadku zoofilii i innych mniejszości seksualnych, to nie zważywszy uwagi, na odmienny obiekt pożądania i upodobania seksualnego, jest to zarówno niemoralne, sprzeczne z naturą, jak i nieakceptowane przez większości społeczeństwa.
Skąd macie pewność, iż przedstawiciele tych mniejszości, na przełomie kilkudziesięciu lat, nie będą walczyć o akceptacje społeczeństwa?
Odnośnie naszej, jakże na poziomie konwersacji, która w gruncie rzeczy ukazała mi jak różnorodna potrafi być ludzka opinia odnośnie homo oraz biseksualizmu, to nie sądzę, by w rezultacie nasza wymiana zdań została zaniżona, z uwagi na inne przekonania i poglądy w tej sprawie.
Ubóstwiam ludzi, z którymi można na poziomie delektować się tematyką.
A tak nawiasem, to brakuję mi tutaj epickich pytań, jak i poważnych dyskusji, na których warto scentralizować swoją uwagę.
Homo i biseksualne, z czego to drugie, jest wycentrowane po środku.
Paweł jak uważam, miał na myśli odchyłek od normy i wyznawanie poglądów niezgodnych z naturą.
Wskutek tego, pojawiło się zestawienie porównawcze, pomiędzy mniejszościami seksualnymi.
Jeżeli zaakceptujemy prawnie homoseksualną działalność, reprezentanci owego poglądu, będą walczyć o więcej przywilejów, jak np. prawo opieki nad dzieckiem z ośrodka adopcyjno-opiekuńczego.
W przypadku zoofilii i innych mniejszości seksualnych, to nie zważywszy uwagi, na odmienny obiekt pożądania i upodobania seksualnego, jest to zarówno niemoralne, sprzeczne z naturą, jak i nieakceptowane przez większości społeczeństwa.
Skąd macie pewność, iż przedstawiciele tych mniejszości, na przełomie kilkudziesięciu lat, nie będą walczyć o akceptacje społeczeństwa?
Odnośnie naszej, jakże na poziomie konwersacji, która w gruncie rzeczy ukazała mi jak różnorodna potrafi być ludzka opinia odnośnie homo oraz biseksualizmu, to nie sądzę, by w rezultacie nasza wymiana zdań została zaniżona, z uwagi na inne przekonania i poglądy w tej sprawie.
Ubóstwiam ludzi, z którymi można na poziomie delektować się tematyką.
A tak nawiasem, to brakuję mi tutaj epickich pytań, jak i poważnych dyskusji, na których warto scentralizować swoją uwagę.
-6
-6
@Blackspirit : Homoseksualiści mają bardzo swoisty sposób bycia. Kiedy dobierze się dwóch facetów to jeden z nich w związku pełni funkcję niewiasty.
Z uwagi na to, ich dobór odzieży, zachowanie, metoda gestykulacji, mowa ciała, czy mimiki przypomina sposób bycia kobiety .
Miałem przyjemność pracować u pewnego homoseksualisty, który okazał się przesympatycznym osobnikiem, aczkolwiek wystarczyło jego jedno zdanie zaadresowane do mojej osoby, to już wiedziałem, iż jest przedstawicielem grupy innej, aniżeli ta heteroseksualna.
Może i na czole tego napisane nie mają, ale posiadają w sobie to coś charakterystycznego i rozpoznawalnego.
Ale rozumiem przesłankę Twojego postu ;))
Z uwagi na to, ich dobór odzieży, zachowanie, metoda gestykulacji, mowa ciała, czy mimiki przypomina sposób bycia kobiety .
Miałem przyjemność pracować u pewnego homoseksualisty, który okazał się przesympatycznym osobnikiem, aczkolwiek wystarczyło jego jedno zdanie zaadresowane do mojej osoby, to już wiedziałem, iż jest przedstawicielem grupy innej, aniżeli ta heteroseksualna.
Może i na czole tego napisane nie mają, ale posiadają w sobie to coś charakterystycznego i rozpoznawalnego.
Ale rozumiem przesłankę Twojego postu ;))
-6
-6
@Tao - czym się różni wg Ciebie pociąg seksualny do osób tej samej płci, od pociągu seksualnego np. do zwierząt? I to jest odchyłem od tego co naturalne i to.
Nie jestem za tym by prześladować kogokolwiek za to że jest chory. Ale skoro jest chory to niech idzie się leczyć. A jak nie chce być zdrowy to niech sobie robi co chce, ale w zaciszu swojego domu, a się nie obnosi z tą swoją chorobą, głupotą czy jak to nazwać i szuka poklasku u ludzi.
Nie jestem za tym by prześladować kogokolwiek za to że jest chory. Ale skoro jest chory to niech idzie się leczyć. A jak nie chce być zdrowy to niech sobie robi co chce, ale w zaciszu swojego domu, a się nie obnosi z tą swoją chorobą, głupotą czy jak to nazwać i szuka poklasku u ludzi.
-6
-6
@kozi12 : Aczkolwiek nie znaczy to, ze biseksualista jest innym czlowiekem niz wy. Owa osoba ma pelne prawo do kochania badz wspólzycia z plcia taka sama jak z przeciwna. Kazdy ma prawo do wyboru swojej orientacji seksualnej. Nie zawsze taka orientacja wywodzi sie ze srodowiska. Niektórzy po prostu bardziej dogaduja sie z ta sama plcia niz z przeciwna. Skoro normalne pary caluja, badz przytulaja sie w miejscu publicznym to pary BI maja takie samo prawo. Co nieznaczy, ze moga obnazac sie badz robic to w sposób nieprzyzwoity.
-6
-7
Aha, i tu się zarysowuje, że nasze poglądy SĄ radykalnie inne. Ja nie patrzę na to przez pryzmat którejś z religii monoteistycznych.
Oczywiście, że powodów odmiennej orientacji może być wiele, w tym jakiś bunt, ale raczej przeciw uwielbianemu systemowi niż jakiemuś stwórcy. A stosunek odbywają tak samo jak wiele par heteroseksualnych bez tylko włożenia penisa do pochwy, ale czy przez to ten ich seks musi być gorszy?
Poza tym co w tym niemoralnego, skoro zwierzęta masowo parzą się w parach o tej samej płci, jak sam to przyznałeś? Czyżby nagle zwierzęta stały się zboczone lub zdeprawowane? Bo nie wmówisz mi, że u nich to kwestia patologicznego środowiska.
Poza tym uznanie praw homo i biseksualistów nie powinno doprowadzić do buntu zboczeńców, dlatego, że jak już kilkukrotnie oboje udowodniliśmy homo i bi to rzecz normalna, naturalna, występująca w przyrodzie, a nie spotkałam się z gatunkiem uprawiającym seks z martwymi ciałami czy innymi gatunkami.
I dalej będę twierdziła, że to nie jest choroba, bo tego się NIE leczy tylko chowa się głęboko w podświadomość i zakrywa grubym murem. Ci ludzie nie są "niehomo" tylko nie pozwalają sobie na to, bo wmówiono im, że im nie wolno, że to złe.
Oczywiście, że powodów odmiennej orientacji może być wiele, w tym jakiś bunt, ale raczej przeciw uwielbianemu systemowi niż jakiemuś stwórcy. A stosunek odbywają tak samo jak wiele par heteroseksualnych bez tylko włożenia penisa do pochwy, ale czy przez to ten ich seks musi być gorszy?
Poza tym co w tym niemoralnego, skoro zwierzęta masowo parzą się w parach o tej samej płci, jak sam to przyznałeś? Czyżby nagle zwierzęta stały się zboczone lub zdeprawowane? Bo nie wmówisz mi, że u nich to kwestia patologicznego środowiska.
Poza tym uznanie praw homo i biseksualistów nie powinno doprowadzić do buntu zboczeńców, dlatego, że jak już kilkukrotnie oboje udowodniliśmy homo i bi to rzecz normalna, naturalna, występująca w przyrodzie, a nie spotkałam się z gatunkiem uprawiającym seks z martwymi ciałami czy innymi gatunkami.
I dalej będę twierdziła, że to nie jest choroba, bo tego się NIE leczy tylko chowa się głęboko w podświadomość i zakrywa grubym murem. Ci ludzie nie są "niehomo" tylko nie pozwalają sobie na to, bo wmówiono im, że im nie wolno, że to złe.
-7
-7
No nie wiem, dla mnie to dalej nie jest nieumiejętność zdefiniowania się biseksualistów, a po prostu zwracanie uwagi na inne cechy niż płeć. Po prostu nie ma znaczenia, czy jesteś kobietą czy mężczyzną, dalej możesz być pociągający i wartościowy jako partner.
Co do schorzenia czy zaburzenia to absolutnie się z tym nie zgadzam.Owo "leczenie" jest jakimś zaburzeniem i to nic innego jak sztuczne wywoływanie poczucia winy i próby wmówienia, że się jest złym i innym i trzeba z tym walczyć. To raczej szarganie czyjegoś światopoglądu niż jego naprawianie. Dodatkowo gdyby to było schorzenie to ilość takich osób bardzo zmieniałaby się z każdym pokoleniem, podczas gdy pozostaje mniej więcej taka sama.
Co do schorzenia czy zaburzenia to absolutnie się z tym nie zgadzam.Owo "leczenie" jest jakimś zaburzeniem i to nic innego jak sztuczne wywoływanie poczucia winy i próby wmówienia, że się jest złym i innym i trzeba z tym walczyć. To raczej szarganie czyjegoś światopoglądu niż jego naprawianie. Dodatkowo gdyby to było schorzenie to ilość takich osób bardzo zmieniałaby się z każdym pokoleniem, podczas gdy pozostaje mniej więcej taka sama.
-7
-32
Gdyby jednak matka natura nie miała nic do homoseksualistów, obdarzyłaby ich zdolnością prokreacji i możliwością należycie odbytego stosunku seksualnego.
Zgodzę się z Tobą, iż homoseksualizm również występuję w świecie zwierząt,
Nie zawsze jednak geny są odpowiedzialne za orientacje, bo również duży wpływ może wywierać patologiczne środowisko i czynniki psychiczne.
Lista jest długa.
Pierwszym z nim może być wyrządzona w dzieciństwie krzywda na tle seksualnym, przez co zostaje zainicjowana obawa i nieufność do reprezentantów płci przeciwnej,
Następnie, może to być skutek przebywania w środowisku, gdzie postawa homoseksualna została w pełni zaakceptowana przez grupę.
Kolejna przyczyna, może być skutkiem zboczenia ze standardów religii i pewnego rodzaju buntu przeciwko stwórcy.
Homoseksualizm jest również zboczeniem od normy, jak i na tle moralnym.
Jeśli zdobędziemy się na akceptacje homoseksualistów, o swoje prawa również zaczną walczyć zoofile, czy też nekrofile.
Zgodzę się z Tobą, iż homoseksualizm również występuję w świecie zwierząt,
Nie zawsze jednak geny są odpowiedzialne za orientacje, bo również duży wpływ może wywierać patologiczne środowisko i czynniki psychiczne.
Lista jest długa.
Pierwszym z nim może być wyrządzona w dzieciństwie krzywda na tle seksualnym, przez co zostaje zainicjowana obawa i nieufność do reprezentantów płci przeciwnej,
Następnie, może to być skutek przebywania w środowisku, gdzie postawa homoseksualna została w pełni zaakceptowana przez grupę.
Kolejna przyczyna, może być skutkiem zboczenia ze standardów religii i pewnego rodzaju buntu przeciwko stwórcy.
Homoseksualizm jest również zboczeniem od normy, jak i na tle moralnym.
Jeśli zdobędziemy się na akceptacje homoseksualistów, o swoje prawa również zaczną walczyć zoofile, czy też nekrofile.
-32