co sądzicie o tym: Ta historia jest ciemną...
O
orina1658 pkt
420 wyświetleń
stroną człowieka.
Zaczęło się to od śmierci ojca- 16.11.2004 r. Życie w jednej chwili zawaliło mi się, jak kurtyna opadająca na scenę. Matka nie spała nocami, szlochała w ukryciu by tylko jej nie zobaczyć. Ból w sercu z dnia na dzień coraz większy narastał. Poznaliśmy rodzinę zabójcy. Kobieta jak kobieta, ale jej twarzy nigdy nie zapomnę, jej oczu wpatrujących się w nas.
-Chwila o której chce zapomnieć, na dobre zagościła w moim sercu. Nie zniknie od tak, musze uszanować to, musze pogodzić się z tym. Upadłam na kolana, płakałam jak matka nad zmarłym dzieckiem. Na każdego przyjdzie kolej. Nie wiemy gdzie, kiedy, jak… to tajemnica która jest dla nas jak znak.
Minął rok, przeprowadzka za pasem. Stało się, nowy dzień, nowi faceci mamy, zabawy z alkoholem siostry, samotność brata. Czułam jakby Bóg odwrócił się od nas. Pozwoliłam, by ktoś inny decydował za nas.
Jeden po drugim, jedna po drugiej… i tak cały czas, i tak co sobota. Ból ,cierpienie płynie cały czas w naszych żyłach. Zasłaniamy się emocjami, zasłaniamy się innymi. Boimy się samych siebie, boimy się naszych dobrych stron. Nie raz jeszcze dostaniemy w twarz, nie raz będziemy chcieli z sobą skończyć. Życie jest krótkie, i nie ma miejsca w nim na sentymenty. Trzeba stąpać twardo po ziemi, bo inaczej spadniesz w samą przepaść.
Zaczęło się to od śmierci ojca- 16.11.2004 r. Życie w jednej chwili zawaliło mi się, jak kurtyna opadająca na scenę. Matka nie spała nocami, szlochała w ukryciu by tylko jej nie zobaczyć. Ból w sercu z dnia na dzień coraz większy narastał. Poznaliśmy rodzinę zabójcy. Kobieta jak kobieta, ale jej twarzy nigdy nie zapomnę, jej oczu wpatrujących się w nas.
-Chwila o której chce zapomnieć, na dobre zagościła w moim sercu. Nie zniknie od tak, musze uszanować to, musze pogodzić się z tym. Upadłam na kolana, płakałam jak matka nad zmarłym dzieckiem. Na każdego przyjdzie kolej. Nie wiemy gdzie, kiedy, jak… to tajemnica która jest dla nas jak znak.
Minął rok, przeprowadzka za pasem. Stało się, nowy dzień, nowi faceci mamy, zabawy z alkoholem siostry, samotność brata. Czułam jakby Bóg odwrócił się od nas. Pozwoliłam, by ktoś inny decydował za nas.
Jeden po drugim, jedna po drugiej… i tak cały czas, i tak co sobota. Ból ,cierpienie płynie cały czas w naszych żyłach. Zasłaniamy się emocjami, zasłaniamy się innymi. Boimy się samych siebie, boimy się naszych dobrych stron. Nie raz jeszcze dostaniemy w twarz, nie raz będziemy chcieli z sobą skończyć. Życie jest krótkie, i nie ma miejsca w nim na sentymenty. Trzeba stąpać twardo po ziemi, bo inaczej spadniesz w samą przepaść.