Co sądzicie o tym wierszu?
J
Japan4 pkt
701 wyświetleń
Napisany pod wpływem chwili no i ciut późno - zmęczony jestem... niestety wiersz nazbyt prawdziwy.
Wspinałem się, jak po wieżowcu,
aż szczęśliwy dotarłem w końcu
do pewnej granicy przyzwoitości,
co sprawiło mi mnóstwo radości.
I jak winda, zatrzymało się uczucie, na piętrze.
I odkryło się jej prawdziwe wnetrze.
Wszystko runęło, jak z piasku.
Było słychać tylko oddzwięk wrzasku.
Mówiła, że czuje się, jak w raju.
Teraz, że koszmar na wytrzymania skraju.
Mówiła, że jest pewne uczucie.
Teraz zostało mi domysłów snucie.
Ona zapomniała, ale ja wciąż czuje.
Tylko wspomnienie o niej mnie ratuje.
Wypala mnie to powoli, jak papierosa.
Wysycham, jak bez porannego zimna, rosa.
I nie wiem, jak to się skończy.
Przeżyję albo życie mnie wykończy.
Wspinałem się, jak po wieżowcu,
aż szczęśliwy dotarłem w końcu
do pewnej granicy przyzwoitości,
co sprawiło mi mnóstwo radości.
I jak winda, zatrzymało się uczucie, na piętrze.
I odkryło się jej prawdziwe wnetrze.
Wszystko runęło, jak z piasku.
Było słychać tylko oddzwięk wrzasku.
Mówiła, że czuje się, jak w raju.
Teraz, że koszmar na wytrzymania skraju.
Mówiła, że jest pewne uczucie.
Teraz zostało mi domysłów snucie.
Ona zapomniała, ale ja wciąż czuje.
Tylko wspomnienie o niej mnie ratuje.
Wypala mnie to powoli, jak papierosa.
Wysycham, jak bez porannego zimna, rosa.
I nie wiem, jak to się skończy.
Przeżyję albo życie mnie wykończy.