Co sądzisz o moim wierszu?
J
Japan4 pkt
540 wyświetleń
Gdzie gniazdo natchnionych?
Ale tych prawdziwych...
W teatrach spalonych.
Jeden na milion żywych.
Wszyscy samotni, nie rozumiani.
Odkryci - przypadkowo napotkani.
I owoc zebrany z drzewa.
Jeden na trylion dobry bywa.
Poszukiwania nieskończone.
To jest, jak szukać igły w stogu siana.
Kolejne osoby zapomnieniem ranione
Jeden na sekstylion nie wie co to rana.
I gdy szczyt przed oczyma,
wszyscy chcieliby by czas się zatrzymał.
I nagle ... okrutni ludzie, uprzedzeni z góry.
Nieliczni przejdą ich zawiści mury.