Co sie stalo mojemu psu. Rano bylo wszystko...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
713 wyświetleń
dobrze, potem mial kontakt z takim psem pekinczykiem, to jest suka, ktora jest na cos chora, ma guza, niebawem bd miala operacje. Chico (moj pies) pil z jednej miski z nia, a on ma 2,5 miesiaca, jest to pinczer miniaturka. Po poludniu zaobserwowalam, ze ma wiekszy brzuch, a to jest taki maly pies i ten wielki brzuch rzuca sie w oczy, ale normalnie latal po podworku jeszcze, bawil sie i wgl. Nie dawno wrocilam do domu, on spal, wzielam go na rece i trzymalam ale jemu sie to nie podobalo, bo na mnie warczal, nie przyciskalam mu tego brzucha ani nic a on troche zwymiotowal mi na reke. Moj poprzedni pies jak byl maly to tez zacharowal na taka chorobe, gdzie przez tydzien nic nie chcial jesc, byl karmiony przez szczepionki, wymiotowal i wgl. Moj aktualny pies byl odrobaczany, 8 lipca byl na szczepieniu, nastepne szczepienie ma 8 sierpnia. Moja mama mowi, ze taki brzuch i wgl tak moze sie czuc z przejedzenia, ale no w sumie nigdy tak nie mial. Moglby sie czyms od tego psa zarazic? Jak mu nie przejdzie do jutra to chcemy isc do weterynarza, ale no nie wiem. Nie wiem czy moglby cos na podworku polknac i zle strawic? Bo on jak jest na dworze to non stop moglby lezec i jesc trawe, a w trawie rozne rzeczy znajdowal, ale zawsze mu to cos zabieralam.