Co w takiej sprawie powinnam zrobić z przyjacielem ? ...
W
wounded22 pkt
581 wyświetleń
Na mojej domówce w styczniu mój kumpel chodził z moją przyjaciółką a jej na niej nie było. Rozpłakał sie i wyznał że sie we mnie zakochał, na drugi dzień z nią zerwał z powodu braku uczuć.
Ja wtedy miałam chłopaka i nie mogłam mu więcej zaoferować niż przyjaźń . Wtedy spotykaliśmy sie codziennie , chcąc zbliżyć sie do siebie . Aż do ferii zimowych, jak mu powiedziałam że nic z tego nie będzie, aby odpuścił on wtedy powiedział że będzie mu trudno zapomnieć. Wtedy nasze stosunki obniżyły sie do koleżeństwa. Wtedy zerwałam ze swoim chłopakiem bo już tak nie mogłam, bo kochałam innego. W kwietniu znowu zaczęliśmy sie przyjaźnić, a po 2 tygodniach coś między nami zaiskrzyło i od tamtego momentu zachowywaliśmy sie jak para, choć nią nie byliśmy.Każdy nam mówił że do siebie pasujemy, ale na razie nie chcieliśmy ze sobą być. W połowie czerwca pokłóciliśmy sie i to trwało aż końca lipca. Po pogodzeniu wyznałam mu że wciąż Go kocham , on powiedział że to już tak nie ma sensu zaczynać i ja sie rozryczałam . Po kilku dniach unormowało sie i zapomniałam nieco o nim o uczuciu, ale wciąż Go kochałam, jak mnie przypadkowo pocałował to wszystko zniszczył i odrodziło sie uczucie. Każdy mi powtarza że mu jeszcze zależy na mnie. Ale ja tego nie czuje. Nie wiem co robić . ?
Ja wtedy miałam chłopaka i nie mogłam mu więcej zaoferować niż przyjaźń . Wtedy spotykaliśmy sie codziennie , chcąc zbliżyć sie do siebie . Aż do ferii zimowych, jak mu powiedziałam że nic z tego nie będzie, aby odpuścił on wtedy powiedział że będzie mu trudno zapomnieć. Wtedy nasze stosunki obniżyły sie do koleżeństwa. Wtedy zerwałam ze swoim chłopakiem bo już tak nie mogłam, bo kochałam innego. W kwietniu znowu zaczęliśmy sie przyjaźnić, a po 2 tygodniach coś między nami zaiskrzyło i od tamtego momentu zachowywaliśmy sie jak para, choć nią nie byliśmy.Każdy nam mówił że do siebie pasujemy, ale na razie nie chcieliśmy ze sobą być. W połowie czerwca pokłóciliśmy sie i to trwało aż końca lipca. Po pogodzeniu wyznałam mu że wciąż Go kocham , on powiedział że to już tak nie ma sensu zaczynać i ja sie rozryczałam . Po kilku dniach unormowało sie i zapomniałam nieco o nim o uczuciu, ale wciąż Go kochałam, jak mnie przypadkowo pocałował to wszystko zniszczył i odrodziło sie uczucie. Każdy mi powtarza że mu jeszcze zależy na mnie. Ale ja tego nie czuje. Nie wiem co robić . ?