Pewnie, że moje szczęście. Czyjeś nieszczęście nie przyniesie mi satysfakcji. No chyba, że jest to strasznie nielubiana osoba przeze mnie. Ale zadowolenie z jej nieszczęścia nie potrwa długo, raczej będzie to taka chwilowa radość. Nikomu nie życzę źle. Zawsze najbardziej cieszę się ze swojego szczęścia i bliskich. Nigdy z czyjegoś nieszczęścia.
7
R
Raquel
15 lat temu
Najlepsza
8
mnie cieszy czyjeś nieszczęście bo jestem ch am em ^^
8
A
Agniech
15 lat temu
7
Ja myślę ze jak ktoś dla mnie ważny będzie szczęsliwy to i ja bedę cieszyć się ze szczęscia tej osoby.. Tak już mam i już :)
7
K
Kruszynkaaa
15 lat temu
5
och.. źle przeczytałam ;//
Przeczytała
a) moje szczęście
b) czyjeś szczęście,
zamiast nieszczęście.
Oczywiście, że moje szczęście.
pozdrawiam ;]
5
M
mysiaa39
15 lat temu
1
Agniech masz plusa za szczerość że się przyznałaś :D A byłam pewna juz że wszyscy tu tacy porządni :D
1
C
cukkiereczekk
15 lat temu
1
♪ Napisałabym, że szczęście innych, ale jeżeli jest wybór pomiędzy moje szczęście a nieszczęście innych, to wybieram moje szczęście. Przecież każdy chce być szczęśliwy, a co do tego czy mnie cieszy nieszczęście innych to absolutnie nie, bo według mnie to takie samolubne by było gdybym się cieszyła z tego, ze ktoś jest nieszczęśliwy, ja bym raczej próbowała mu pomóc; )
1
K
Karolinaa16
15 lat temu
0
Mnie cieszy szczęście moje i innych : )
0
Z
zωαяισωαиα
15 lat temu
0
Moje szczęście oczywiście :> Chyba że kogoś sie lubię to wtedy baaardzo cieszę się j jego nieszczęścia :DD
0
M
Meegie
15 lat temu
-1
moje szczęście.
-1
P
patryk12456
14 lat temu
-2
Moje szczęście :)
-2
T
tetrahydrokanabinol
15 lat temu
-3
oczywiscie, ze moje szczescie
-3
I
inshadowoflove
15 lat temu
-3
Moje szczęście i czyjeś też mnie cieszy :)
-3
K
KASZCZYC
15 lat temu
-6
Wiem o co kaman! O tzw. polską psychologię czyli "No dobra nie mogę mieć krowy, ale mój sąsiad też jej nie będzie miał!!!" Ale nic nie zrobi, żeby się o krowę postarać. Właściwie to nieszczęścia tworzymy sobie sami. Są tacy ludzie, których jedynym hobby jest uprzykrzanie innym życia :/ Czasem w nocy myślę o tych wszystkich ludziach pogrążonych w nieszczęściu, bo... to moi bliscy. To jest moja jedyna rodzina! Nie mam satysfakcji jeśli komuś, któ jest moim wrogiem stanie się coś przykrego. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żebym powiedziała "dobrze mu tak!" W sumie przyjmuję to ze stoickim spokojem. Takie jest życie. Jedyne co mnie porusza to tzw. "nieszczęścia masowe" czyli głód, aborcja, wojny...