Co zrobić, by się ta kobita odczepiła ?
K
kolorowaa579 pkt
991 wyświetleń
Bo fizyczka kazała przygotować wiersz, przedstawienie lub piosenkę o Pascalu. Dziewczyny uparły się na wiersz chodź ja intuicyjnie odradzałam no, ale dobra...
Pomimo trudności w samą porę udało nam się skleić cały tekst napisany na podstawie info., które nam przesłała kol. Było tam w info. więcej o jego nieszczęsnym życiu, ale sporo tego co dokonał też się znalazło. Ogółem wiersz był smutny, ale jak dałyśmy do oceny babce z polaka oraz moim rodzicom to powiedzieli, ze jest bardzo dobry.
No dobra. Nadszedł dzień prezentowania przeczytałyśmy ten wiersz. Pierwsza reakcja babki to było, ze "Jestem przerażona". Pytała też czy myśmy po napisaniu tego wiersza nie poszły na cmentarz i nie odprawiałyśmy czarnej mszy i pełno tego typu rzeczy. Wstawiła 4+ . Hm... babka z polaka, moi rodzice oraz ciocia wstawiliby pewnie lepszą ocenę....
No, ale dobra ... Czwórka czwórką. Cały dzień nam dokuczano przez ten wiersz i nie tylko .... Cała klasa zdążyła już zapomniec o tym tylko nie ona.
Kolejna lekcja z tą typka nadeszła i ona pod koniec lekcji przepytywała nas i ona tekst do mojej kol. co razem z nami robiła ten projekt: "Ty, Genowefa co siedzi koło Marysi. Powiedz co to jest ....." . Oczywiście w koleżance zawrzało i miała ochotę jej przywalić, gdyż nie ma tak na imię.
Niedawno znowu ... Kazała nam robić zadanie jakieś tam no i podchodzi do nas i taki tekst: "Ach wy moje deliryczki.... (i coś tam dalej)". Oczywiście znając słowa znaczenie miałam ochotę ją walnąć.
Co zrobić, by się od nas odwaliła? Bo te teksty na serio sa żenujące i wogóle takie durne . Do nikogo tak nie gada tylko do nas. Co zrobić w tej sytuacji ?
Pomimo trudności w samą porę udało nam się skleić cały tekst napisany na podstawie info., które nam przesłała kol. Było tam w info. więcej o jego nieszczęsnym życiu, ale sporo tego co dokonał też się znalazło. Ogółem wiersz był smutny, ale jak dałyśmy do oceny babce z polaka oraz moim rodzicom to powiedzieli, ze jest bardzo dobry.
No dobra. Nadszedł dzień prezentowania przeczytałyśmy ten wiersz. Pierwsza reakcja babki to było, ze "Jestem przerażona". Pytała też czy myśmy po napisaniu tego wiersza nie poszły na cmentarz i nie odprawiałyśmy czarnej mszy i pełno tego typu rzeczy. Wstawiła 4+ . Hm... babka z polaka, moi rodzice oraz ciocia wstawiliby pewnie lepszą ocenę....
No, ale dobra ... Czwórka czwórką. Cały dzień nam dokuczano przez ten wiersz i nie tylko .... Cała klasa zdążyła już zapomniec o tym tylko nie ona.
Kolejna lekcja z tą typka nadeszła i ona pod koniec lekcji przepytywała nas i ona tekst do mojej kol. co razem z nami robiła ten projekt: "Ty, Genowefa co siedzi koło Marysi. Powiedz co to jest ....." . Oczywiście w koleżance zawrzało i miała ochotę jej przywalić, gdyż nie ma tak na imię.
Niedawno znowu ... Kazała nam robić zadanie jakieś tam no i podchodzi do nas i taki tekst: "Ach wy moje deliryczki.... (i coś tam dalej)". Oczywiście znając słowa znaczenie miałam ochotę ją walnąć.
Co zrobić, by się od nas odwaliła? Bo te teksty na serio sa żenujące i wogóle takie durne . Do nikogo tak nie gada tylko do nas. Co zrobić w tej sytuacji ?