Co zrobić? Już sama nie mam pojęcia, co o tym myśleć...
A
Airi0 pkt
511 wyświetleń
Mam bardzo bliskiego przyjaciela, Maksa i jakieś 4 miesiące temu zakończyłam związek z jego przyjacielem XP (wiem, że to może trochę dziwnie brzmi, ale mam nadzieję że wiecie o co chodzi XD). Jakiś miesiąc później, zaczęłam chodzić ze swoim szkolnym kolegą, Kacprem. Jesteśmy ze sobą już trzy miesiące, a Maks cały czas gada mi żebym zerwała ze swoim chłopakiem. A kiedy stwierdził że u mnie na razie nic nie zdziała, zaczął tą samą gadkę do Kacpra. Wiem, że Maksowi również się podobam: sam mi to powiedział. Ale dla mnie jest on tylko przyjacielem i nie chcę z nim być. On argumentuje swoje 'racje' tym że Kacper jest nadpobudliwy (w czym jest trochę prawdy, jednak mi to nie przeszkadza) i pali i ogólnie że obraca się w złym towarzystwie. Jednak ja nie chcę z nim zrywać, ale za to coraz częściej nachodzi mnie ochota na to żeby Maksowi po prost przywalić i powiedzieć żeby się łaskawie ***ł od mojego życia. Tylko że w ten sposób pewnie stracę przyjaciela. Jestem tym wszystkim strasznie zdenerwowana >.< Macie może jakieś sugestie? Bo ja już nie mam pojęcia co robić.