Co zrobić żeby zwrócił na mnie uwagę??
R
Rilla5938 pkt
763 wyświetlenia
!
Hej. mam 12 lat i chodzę do 6 kl kocham się w chłopaku który jest dwa lata starszy odemnie. nie zdał raz więc teraz mam z nim w-f bo od dwóch lat mam w-f z klasą starszą o rok. i podobno to już ostatni ale nie będę nawijała o głupotach.wiem że niektórzy by i go odradzali ale on jest super. ma blond włosy ja mam blond ale ciemny ... on mi się podoba kiedyś słyszałam że ja podobam się jemu ale nie wiem czy to prawda bo mnie ignowuje ale to i tak było już dawno. nie wiem jak do niego zagadać jestem bardzo nieśmiała kiedy zaczęłam pisać do niego na nk on nie odpisywał tylko raz przez moją koleżankę przekazał mi że nie mam u niego szans i że mam już nie pisać ... dałam sobie z tym spokój całkowicie tracąc nadzieję jednak teraz uznałam że na pewno się nie poddam! ale potrzebuję pomocy jestem bardzo nieśmiała więc nawet jak będziecie mi to radzić to nie podejdę do niego i nie pogadam! moja sytuacja jest naprawdę masakryczna ale serio nie poradzę sobie sama a moja przyjaciółka nie zna się na tym za bardzo. ale nie będę już was zanudzać liczę na dobre, miłe i zrozumiałe odpowiedzi. pozdro bye ;-) :*
Hej. mam 12 lat i chodzę do 6 kl kocham się w chłopaku który jest dwa lata starszy odemnie. nie zdał raz więc teraz mam z nim w-f bo od dwóch lat mam w-f z klasą starszą o rok. i podobno to już ostatni ale nie będę nawijała o głupotach.wiem że niektórzy by i go odradzali ale on jest super. ma blond włosy ja mam blond ale ciemny ... on mi się podoba kiedyś słyszałam że ja podobam się jemu ale nie wiem czy to prawda bo mnie ignowuje ale to i tak było już dawno. nie wiem jak do niego zagadać jestem bardzo nieśmiała kiedy zaczęłam pisać do niego na nk on nie odpisywał tylko raz przez moją koleżankę przekazał mi że nie mam u niego szans i że mam już nie pisać ... dałam sobie z tym spokój całkowicie tracąc nadzieję jednak teraz uznałam że na pewno się nie poddam! ale potrzebuję pomocy jestem bardzo nieśmiała więc nawet jak będziecie mi to radzić to nie podejdę do niego i nie pogadam! moja sytuacja jest naprawdę masakryczna ale serio nie poradzę sobie sama a moja przyjaciółka nie zna się na tym za bardzo. ale nie będę już was zanudzać liczę na dobre, miłe i zrozumiałe odpowiedzi. pozdro bye ;-) :*