Gdybym się dowiedziała o tej chorobie, zdecydowanie zastanowiłabym się, czy chcę dalej walczyć. Aczkolwiek znając moje podejście do życia: najpierw walczę, później się poddaję. Powiedziałabym o tym rodzinie. Poddałabym się leczeniu. Przy okazji skorzystałabym z porad psychologów. I czekała na wynik ''rozprawy'', mającej rozpoznać, ile będę jeszcze żyć.
Pozdrawiam.
7
E
emmanuelle
14 lat temu
Najlepsza
9
Generalnie to chyba bym się tym nie przejął bo człowiek rodzi się ze śmiercią na ustach. Tak było , jest i będzie zawsze. Rodzimy się po to by umrzeć.
9
T
TheAnalogs
14 lat temu
6
powiedziałabym bliskim znajomym i bym siedziała sama w pokoju i płakała
zalamalabym sie ale potem wykorzystywalabym kazdy dzien zycia :P
-1
K
Klytekk
14 lat temu
-4
powiedziała bym wszystkim co mam do powiedzenia, co mi się nie podobało itp
-4
E
Enduro
14 lat temu
-7
Zaczęłabym spełniać marzenia. Powiedziałabym jednemu chłopakowi że go kocham ( on o tym nie wie ;p) Chciałabym przelecieć się motolotnią, mieć własnego konia, olać szkołe i bawić się z przyjaciółmi. A każdego dnia myśleć sobie co chciałabym jeszcze wziąć od życia gdyby to miał być mój ostatni dzień. I tak do końca. Na pewno nie chciałabym moich ostatnich chwil spędzić w szpitalu wśród ludzi którzy by się nade mną użalali. Wziełabym życie za rogi i robiła to co chcę ;)
-7
L
Louca
13 lat temu
-8
Na początku załamałabym się, ale walczyłabym z tą chorobą. Przecież teraz jest mnóstwo sposobów na walczenie z chorobami.
-8
K
kradzionemaarzenia
14 lat temu
-12
Zapewne na początku bym się załamała, ale potem doszłabym do wniosku, że tak miało być, ze taki miał być mój los i jesli dostałam taki krzyż, to musze go dźwigać do końca. Powiedziałabym o tym rodzinie, przyjaciołom, no i żyła dopóki nie nadejdzie mój koniec..
Osobiście jestem przeciwna samobójstwom itd, każdy powinien życ tyle ile jest mu dane, a życie to dar, wiec nie powinniśmy sobie tego daru sami odbierać.