Coraz bardziej zaczyna mnie wkurzać mój...
M
monique987655.6k pkt
660 wyświetleń
instruktor.Jade dobrze nic nie mówi,jak pojade źle od razu się pruje,że ile razy mi to mówił,że go nie słucham,że robię wszystko inaczej niz mi mówi.A później się dziwi że na jego gadania odpowiadam z mruknięciem mhm ,jak zaczyna tak pitolić to jest jeszcze gorzej.Ja się nie stresuje jazdą tylko bardziej jak zacznie się wydzierać.Ostatnio to aż zabluźnił no troche odwaliłam wtedy,ale to mógł pilnować bym tego nie zrobiła.Ostatnio mówi mi że jak mi nie pasuja jazdy z nim to moge jeździć z kimś innym,a ja że mi pasują(ogólnie lubie go,ale jak się wkurzy to normalnie koniec,cała jazdy jakby poszła w pi...u.).Najpierw jeździmy z godz. po mieście(zazwyczaj wtedy sie wydziera) i na plac manewrowy (a tutaj nagle staje sie miły,pomocny,mówi,że jak mam gorszy dzień to żebym powiedziała itp albo mówi mi zdrobniale z imienia).Miałam z nim dopiero 5 jazd(9h)i gdzieś zaczął sie wydzierać od 3 jazdy.Co mam zrobic?Przeboleć,myslec że robi to dla mojego dobra bym zdała za pierwszym razem?czy jak.Czy mu w końcu wygarnąc wszystko co myśle o nim,a wtedy pewnie by było już koniec jazd z nim.